Straż pożarna

Ursynów przez 30 lat swojego rozwoju zdążył się rozrosnąć niebywale, dorobić Centrum Onkologii, supermarketów, metra, co najmniej kilku sklepów na każdym osiedlu, lokali gastronomicznych różnej klasy, kina... tylko dwóch rzeczy brakowało - szpitala i Jednostki Straży Pożarnej. Ku wielkiej radości młodszych mieszkańców dzielnicy oraz miłośników czerwonych wozów na sygnale, naszą dzielnice obsługiwała JRG nr 9 z ul. Domaniewskiej co oznaczało w skrócie, że zanim wozy dotarły na Ursynów, pożar osiągał rozmiary imponujące - co zresztą potwierdził widoczny z całej dzielnicy pożar zabytkowej stajni majątku Moczydło przy ulicy Stryjeńskich. Pomimo wielkich strat powodowanych przez pożary na Ursynowie i wielokrotnych próśb, nalegań, żądań i błagań, władze Warszawy dopiero po ponad dwudziestu latach istnienia dzielnicy zdecydowały się na budowę strażnicy.
W 1999 roku przekazano działkę u zbiegu ulic Płaskowickiej i Pileckiego, jednak zdobycie wszystkich wymaganych pozwoleń spowodowało, że kamień węgielny pod budowę jednostki wmurowano dopiero 2 października 2002 roku. Z powodu problemów finansowych opłacenie budowy jednostki przejęło na siebie miasto Warszawa i tylko dzięki temu 12 października 2005 roku wydano zgodę na użytkowanie obiektu. W międzyczasie w celu skrócenia czasu dojazdu wozów na Ursynów na terenie Stacji Postojowo Technicznej Metra stacjonował wóz z JRG nr 9.
Oficjalne otwarcie nowej jednostki miało miejsce 5 kwietnia 2006 roku.
Jednostka Ratowniczo Gaśnicza nr 17 jest jedną z nowocześniejszych i posiada unikatowy w skali miasta wóz GCBM 28/13 Renault Magnum, który może dowozić zarówno wodę do akcji w miejscach z dala od sieci hydrantowej jak np. Las Kabacki, a w sytuacji klęski żywiołowej służyć za beczkowóz.

Autorka: Katarzyna Pietrzak, 2007

Etykietowanie: