Radni 2006-2010

Aktywność radnych najprościej zmierzyć czytając ich interpelacje. W składanych w imieniu własnym i mieszkańców pytaniach najlepiej widać, któremu z wybrańców elektoratu chce się słuchać swoich wyborców, kto chodzi po dzielnicowych ulicach i widzi codzienne problemy, a kto buja tylko w obłokach i podpisuje listy, zagryzając paluszkami na nudnych sesjach w Ratuszu. Poniżej lista naszych przedstawicieli z kadencji 2006-2010, czyli spis Radnych. I bezradnych też.

Katarzyna Polak (PiS), 85 interpelacji
Wielkie i szczere gratulacje dla zwyciężczyni rankingu przebojowych radnych. Pani Katarzyna Polak interesowała się wszystkim:
- Edukacja: pytała o przyczyny likwidacji jednej z klas w SP303 oraz o to, dlaczego starsi przeganiają dzieciaków z Orlika Przy Bażantarni. Zwracała też uwagę na konieczność uruchomienia nowych żłobków i na zbyt małą liczbę miejsc w przedszkolach. Wystarała się o patrol Straży Miejskiej czuwający nad bezpieczną drogą do szkoły przy Małcużyńskiego. Zaproponowała budowę placu zabaw przy południowym krańcu Alei KEN (ale to podobno się nie da).
- Komunikacja: propozycja wprowadzenia obustronnego zakazu parkowania na ul. Wańkowicza (na co zgodę wydać musi niezastąpiony Miejski Inżynier Ruchu). Uwaga – to radna Polak walczyła jak lew o to, aby przywrócić zlikwidowane wbrew logice przejście dla pieszych przez Braci Wagów w ciągu Pasażu Natolińskiego. Urząd wyjął przepis, zgodnie z którym oczywiście się nie da i stwierdził – to dobre – że sam fakt przechodzenia tam ludzi „nie może wymuszać lokalizacji przejścia”. Radna zwróciła też uwagę na kałuże, jakie tworzyły się wzdłuż Alei KEN między Przy Bażantarni i Belgradzką i na fatalny stan nawierzchni ulicy Płaskowickiej przy bazarku. Można go podziwiać do dziś.
- Kultura: radna zgłosiła pomysł, aby w Centrum Kultury oddać teatr Krzysztofowi Warlikowskiemu (teatru jednak nie będzie, Centrum – zbyt szybko też). Zawczasu zainteresowała się też, czy przy salach tanecznych w nowych domach kultury będą prysznice. Do kultury (ale społecznej) dorzucimy też zwrócenie uwagi na konieczność pozbierania śmieci z Kazoorki (która jest własnością SGGW) oraz zwrócenie uwagi na konieczność uruchomienia poczty przy Dereniowej (i tak też ma się stać). Bystremu oku radnej nie umknął nawet fakt, że nielegalni handlarze starzyzną z okolic bazarku przy Braci Wagów nie mają gdzie załatwiać potrzeb i paskudzą w okolicy.

Piotr Skubiszewski (Nasz Ursynów), 75 interpelacji
Drugie miejsce w rankingu aktywności też zajmuje radny opozycji, tym razem niepartyjnej. Przy takiej liczbie pytań z góry można założyć, że – podobnie jak w przypadku liderki – radny Skubiszewski jest wszechstronnie zainteresowany. I rzeczywiście:
- Komunikacja: propozycja usunięcia zakazu parkowania z ulicy Belgradzkiej między Rosoła i Lanciego (brawo, celne spostrzeżenie – red.), z ulicy Lanciego przy bloku nr 2 oraz uporządkowania zieleni przy tej samej ulicy. Zwrócenie uwagi na wyjątkowo denerwującą dziurę na skrzyżowaniu Surowieckiego i Romera oraz na kałuże na rogu Belgradzkiej i Rosoła. Walka z nielegalnie parkującymi u zbiegu Herbsta i KEN. Dwukrotnie radny pytał o możliwość wytyczenia przejścia dla pieszych przez Ciszewskiego na wysokości wylotu ZWM (jak informował ZDM – możliwości nie ma) a raz o regulację świateł wzdłuż KEN i Rosoła, aby uzyskać „zieloną falę” (oczywiście się nie da – red.).
W ramach zainteresowania komunikacją, radny pytał też o nielegalny płot oddzielający ulicę Batystową od Rybałtów (chodzi o dojście do Lasu Kabackiego wzdłuż płotu metra). Dowiedział się, że w 2006 roku nadzór budowlany nakazał Urzędowi Dzielnicy likwidację samowolnie postawionego płotu, od której to decyzji – uwaga, uwaga – Urząd się odwołał! Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia w PINB i – uwaga, uwaga – Urząd nie wie, co z nią dalej się dzieje.
- Sport i edukacja: radny pytał o zajęcia z edukacji seksualnej w lokalnych szkołach, zażądał piłko chwytów na miejskich boiskach, zwrócił też uwagę, że na Estadio de la Puszczyka (patrz: Encyklopedia) są kłopoty z odpływem deszczówki a na nowiutkim Orliku nikt nie sprząta toalet. Dzielnicy zrobiło się wstyd i obiecała, że będzie czysto. Jedno z pozostałych pytań dotyczyło zasadności ogrodzenia gimnazjum przy Koncertowej (dawna SP309), co spowodowało stworzenie wielkiej połaci terenu wyłączonego z normalnego użytkowania. Innym pomysłem była budowa pełnowymiarowego boiska do piłki nożnej na nieużytkach między Pileckiego i Realem (nie da się na razie, teren czeka na zagospodarowanie w ramach Parku Wyżyny).
- Ekologia: radny dopingował Urząd do nasilenia kampanii edukacyjnej ws. sprzątania psich kup, pytał o przywrócenie populacji rzekotki drzewnej do oczka wodnego na Moczydle i ochronę jerzyków gnieżdżących się w dziurach pod dachami.
Na co warto zwrócić uwagę, radny Piotr Skubiszewski często wraca do swoich interpelacji, nie pozwalając się zbyć urzędniczymi wyjaśnieniami. Za uparcie w dążeniu do celu – wielkie brawa.

Halina Kosicka (LiD), 61 interpelacji
Najbardziej aktywna radna w zakresie oświaty i pomocy społecznej. Interesowało ją niemalże wszystko – od remontów szkół i przedszkoli, przez jakość wydawanych obiadów w Ośrodku Pomocy Społecznej, pomoc dla poszkodowanych w wielkiej ulewie w czerwcu 2010, funkcjonowanie patroli szkolnych, aż po wysokości nagród dla dyrektorów szkół. Wytrwale drążyła kompromitującą kwestię nieudanej budowy obiektów sportowych przy Hirszfelda (urzędnicy nie sprawdzili, czy są roszczenia do gruntów i inwestycja stanęła). Uwadze Haliny Kosickiej nie umknęło w zakresie edukacji chyba nic – zwróciła nawet uwagę na repertuar oferowany dzieciom przez Multikino w ramach akcji „Lato w mieście” i „Zima w mieście”.

Elżbieta Igras (PO), 54 interpelacje
Wśród przedstawicieli partii rządzącej niewątpliwie najbardziej aktywna radna, a do tego wszechstronnie zainteresowana:
- Kontrola publicznej kasy: pytania o pieniądze wydawane na ogłoszenia i wkładki prasowe oraz procedury dotyczące wyboru poszczególnych gazet, pytanie o obecność radnych na posiedzeniach Rady oraz jej komisji.
- Komunikacja: pani radna z pełnym zaangażowaniem (acz bezskutecznie) walczyła o budowę świateł przy niebezpiecznym przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu Alei KEN i Artystów. Skuteczniej za to dopingowała urzędników do działania przy instalacji świateł na Pileckiego u wylotu Herbsta. Domagała się również likwidacji 2. strefy taksówkowej po drodze na Okęcie. Już w 2008 roku zwróciła uwagę na absurdalne i korkogenne zwężenie ulicy Stryjeńskich przed przejściem dla pieszych ze światłami, apelując o jego likwidację. Niestety - bezskutecznie.
- Kultura: budowa Centrum Kultury była oczkiem w głowie Elżbiety Igras; przeciwko jej odłożeniu gorąco, acz nieformalnie protestowała. Pytała również o dalsze losy odłożonej budowy – Zarząd Dzielnicy informuje, że w ciągu trzech lat prace się zaczną (w to akurat jakoś nie wierzymy – red.). W ramach Dni Ursynowa 2010 radna chciała koncertu Marka Bilińskiego (autora kultowej „Ucieczki z tropiku”), zamiast Bilińskiego wystąpił jednak Stachursky. Kolejne zgłoszone pomysły dotyczyły postawienia pomnika Juliana Ursyna Niemcewicza oraz ratowania przez Urząd Dzielnicy neonu „Ursynów” z Megasamu (to akurat po naszej akcji protestacyjnej).

Piotr Guział (Nasz Ursynów), 44 interpelacje
Jeden z najbardziej aktywnych radnych opozycji. Wulkan energii i źródło pomysłów skupiających się wokół czterech „K”, czyli komunikacji, kultury, kontroli i Kościoła.
- Komunikacja: pomysł zamiany zewnętrznych pasów ul. Surowieckiego na parkingi, postulat instalacji świateł na Alei KEN przy Końskim Jarze (odrzucony) i na skrzyżowaniu Zaruby z Wąwozową, plan budowy parkingu przy przedszkolu na Teligi oraz przy drogach dojazdowych do Lasu Kabackiego. Radny drążył także sprawę nieudanej budowy parkingu wzdłuż Alei Kasztanowej (urzędnicy nie dogadali się i przeoczyli konieczność uzyskania pozwolenia na przesadzenie drzew, przez co całą inwestycję trafił szlag). W przypadku ulicy Kokosowej i Imbirowej (do niedawna – główny skrót do Wilanowa) alarmował, że absolutnie nie są one w stanie przyjąć wzmożonego ruchu. A teraz uwaga kierowcy! Piotr Guział w połowie 2009 roku żądał pilnego zamknięcia skrótu do Powsina przez Podgrzybków i Gąsek (patrz: Encyklopedia, hasło „Skrót”) powołując się na skargi mieszkańców i fakt, że przejazd jest „nielegalny”.
- Kultura: plan utworzenia „Skansenu wsi warszawskich i podwarszawskich” na przedpolu Lasu Kabackiego (odrzucony) oraz wprowadzenia Wielkiej Ursynowskiej, czyli ustanowienia dzielnicowej nagrody na Wyścigach Konnych.
- Kontrola: wielokrotne pytania o cel i zasadność wydawania miejskich pieniędzy na poszczególne inwestycje, ale także na przykład ogłoszenia prasowe.
- Kościół: Piotr Guział jest jednym z niezłomnych obrońców świeckiego charakteru parku przed Kopą Cwila. Przypomnijmy, że Kuria planowała tam budowę nowego kościoła.

Lech Królikowski (Nasz Ursynów), 34 interpelacje
Jeden z nielicznych tropicieli rozbuchanej biurokracji, pytający o stan zatrudnienia w Urzędzie Dzielnicy. Zwracał też uwagę na niekorzystne – jego zdaniem – plany „dogęszczania” Imielina nowymi blokami, oraz na bałagan architektoniczny panujący wokół marketu Leclerc (i to nie jeden raz). Kilka razy alarmował, że ulica Jeziorki na Zielonym Ursynowie zabudowywana jest bez ładu, składu i bez poszanowania podstawowych zasad urbanistycznych. Porównał ją wręcz do Trzeciego Świata – to akurat chyba ciut na wyrost; patrząc na powstające tam wille przypomina to raczej Podmoskowskije Wiecziery. Uwaga – radny pytał też o palącą kwestię nielegalnie zagrodzonego dojścia do Lasu Kabackiego przez ulicę Batystową (Sadyba Kabacka), nie rozumiejąc, dlaczego miasto jest bezsilne. My też nie rozumiemy, bo i odpowiedź nadeszła dosyć wykrętna.
Z projektów większych wymienić można pytanie o możliwość uruchomienia szynobusu po linii dostawczej do metra (to akurat niemożliwe, tory nie spełniają ostrych wymagań bezpieczeństwa ruchu pasażerskiego).
Ze spraw mniejszego kalibru – Lech Królikowski zatroszczył się o naderwaną gałąź topoli zagrażającą klientom PKO przy Teligi. Niby mała rzecz, a cieszy.

Jerzy Kubicki (PiS), 30 interpelacji
Radny zaproponował, aby parking przy Urzędzie Dzielnicy zamykać dopiero o północy (co się podobno nie da), zwrócił uwagę na przedłużający się remont Alei Wilanowskiej (ba, kto nie zwrócił – red.) oraz na zmorę kierowców jeżdżących Aleją KEN, czyli na „hopki” przy skrzyżowaniach – na to Urząd odpowiedział, że KEN-em zarządza nie on, tylko Zarząd Dróg Miejskich. W sprawach komunikacyjnych Jerzy Kubicki pytał o inwestycje towarzyszące budowie obwodnicy S2 (miał być przecież park i przebudowy ulic dojazdowych), ale przez dwa lata nie doczekał się odpowiedzi z GDDKiA. Proponował (w imieniu mieszkańców Imielina) aby jedną z ursynowskich ulic nazwać imieniem Andrzeja Chodorowskiego. Ze spraw innych acz ważnych - jeszcze przed ulewą i powodzią z czerwca 2010 pytał o koncepcję odprowadzania wód deszczowych z Ursynowa.

Daniel Głowacz (Nasz Ursynów), 27 interpelacji
Wśród licznych zapytań radnego, najwięcej dotyczy szkół i parków. W kwestii edukacji zainteresowany był losem oddziałów integracyjnych w SP 318 i planami rozbudowy szkoły przy Lokajskiego. W ramach walki o czyste powietrze pytał w 2010 roku o źródło smrodu buchającego z rozbudowywanej stacji postojowej metra, żywo był również zainteresowany rozbudową Parku Lasek Brzozowy. O to pytał nawet kilka razy. Mieszkańcy okolicy Lasku zawdzięczają radnemu liczne interpelacje w sprawie dziurawych chodników, nieuporządkowanych terenów publicznych i niszczejącej estrady do występów kulturalnych.

Jan Kossowski (PO), 23 interpelacje
Jeżeli mieszkacie na Kabatach, to może to być wasz radny. Proponował wprowadzenie jednokierunkowego ruchu na ulicy Kabacki Dukt oraz budowę osiedlowego ujęcia wody oligoceńskiej. W obu sprawach został jednak zbyty. Radny był również aktywny w kwestiach drogowych. Dostrzegając zagrożenie zalania Ursynowa autami wpadającymi budowaną obwodnicą S2 – naciskał na szybką budowę ulic łączących dzielnicę z Wilanowem. W skali nieco bardziej lokalnej dopingował do szybszego utwardzania dróg na Zielonym Ursynowie oraz uporządkowania terenów po zlikwidowanych parkingach przy Alei KEN. W początkach kadencji pytał też o dalsze losy centrum rozrywki H2O, możliwość przejęcia Fortu Służew (później sprzedanego) oraz udostępnienia Parku Natolińskiego dla zwiedzających. Na to ostatnie otrzymał ciekawą odpowiedź. Otóż nie można parku otworzyć dla mieszkańców, bo jest w nim za dużo zabytków i drzew. Poważnie!

Arkadiusz Zwoliński (PiS), 19 interpelacji
Najbardziej radnego interesuje stan lokalnych dróg. Apelował o naprawę nawierzchni ulicy Rybałtów i nierówności na Wąwozowej oraz o remont Płaskowickiej. Zaproponował obsadzenie drzewami ścieżki wzdłuż płotu stacji postojowej metra (Urząd odpowiedział, że się nie da, ale chyba nie zrozumiał treści pytania, wskazując na odpowiedzialność metra) oraz położenie progów zwalniających na Lanciego (to akurat na pewno się nie da, bo ulicą jeżdżą autobusy, o czym radny raczył zapomnieć – red.). Arkadiusz Zwoliński zainteresował się postępami prac przy budowie Alei KEN w kierunku Mokotowa i planami wobec działki przy KEN obok południowego wyjścia z Metra Kabaty, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że to klepisko ma przeznaczenie „reprezentacyjnej przestrzeni wyróżniającej się pod względem kompozycji”, ale na razie nie ma kasy ani na reprezentację ani na kompozycję.

Karolina Mioduszewska (PO), 19 interpelacji
Już w pierwszym roku kadencji radna zwróciła uwagę na to, że mapki na stacjach metra są nieaktualne. Faktycznie, są. Przedstawiają stan tak mniej-więcej z 1995 roku. To miało się zmienić po zakończeniu budowy I linii. Zmieniło się. Sponsora PKO BP zastąpił na mapkach Citibank. A reszta jak była nieaktualna, tak jest nadal. Karolina Mioduszewska pytała także, kto usunie stare latarnie po zlikwidowanych parkingach wzdłuż Alei KEN, kto naprawi połamany chodnik wzdłuż Lanciego i czy nie można wydłużyć godzin pracy przedszkoli. Otóż można – ale zależy to nie od urzędu, tylko rodziców. Sporo pytań dotyczyło też oświaty – na przykład, w ilu szkołach korzysta się z nowoczesnych tablic interaktywnych (tylko w dwóch) . Jedna interpelacja odnosiła do ruiny stajni przy Moczydłowskiej, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że na razie niewiele da się z nią zrobić, bo miasto toczy tu spór własnościowy z SGGW.

Lech Łuczyński (PiS), 16 interpelacji
Polityka rodzinna zdominowała aktywność radnego. Jest autorem koncepcji (wciąż tylko koncepcji) programu pilotażowego „Ursynowska Rodzina 5+”. Pytał o pomoc dla rodzin wielodzietnych (dzięki staraniom radnego wiemy, że takich rodzin na Ursynowie jest około dwóch tysięcy), zainteresowany był także stanem realizacji domów komunalnych. Z innej beczki: domagał się szerszego konsultowania zmian tras linii autobusowych, promował nawet odpowiednie kompleksowe opracowanie. Niestety, nie zyskało poklasku w ZTM.

Maria Połońska (PiS), 16 interpelacji
W centrum zainteresowania pani radnej leżała szeroko pojęta komunikacja. Zwróciła uwagę, że przy kościele św. Tomasza nie ma gdzie zaparkować. Z kolei przy Alei KEN na wysokości ulicy Polaka miejsc jest aż nadto – zwłaszcza tych na parkingu płatnym strzeżonym, który – zgodnie z kolejną interpelacją – należy zlikwidować, bo szpeci główną arterię dzielnicy. Od urzędników dzielnicowych Maria Połońska domagała się informowania na piśmie o brakach w dokumentach składanych przez obywateli. Ze spraw innych pani radna pytała m.in. o organizację zajęć sportowo-rekreacyjnych dla mieszkańców w „trzecim” wieku i o możliwość wydłużenia godzin pracy Referatu Paszportowego. Warto zwrócić uwagę, że większość interpelacji pisana jest odręcznie, co nieco utrudnia ich przeczytanie, ale wskazuje za to na mocne zaangażowanie osobiste składającej je radnej.

Michał Matejka (PO, Przewodniczący Rady), 15 interpelacji
Liczbą zapytań radny nie powala, ale zważywszy na to, że jest szefem rady – warto doliczyć mu odpowiedzi na pytania innych członków szacownego gremium. W ramach własnej inicjatywy Michał Matejka zaproponował przeprowadzenie zbiórki darów dla powodzian z 2010 roku, zwrócił uwagę na nagromadzenie bilbordów wzdłuż natolińskiego odcinka KEN (faktycznie, jest ich sporo – sprawą zajął się Zarząd Dróg Miejskich) oraz na niebezpieczne przejście przez Ciszewskiego na wysokości Pasażu Ursynowskiego (proponował likwidację, sprawa oczywiście trafiła do ZDM i tam utknęła). Radny zainteresowany był także postępami budowy Parku Lasek Brzozowy.

Katarzyna Władyka (Nasz Ursynów), 14 interpelacji
Radna skupiła się na lokalnych problemach Ursynowa Północnego, czyli najstarszej części dzielnicy. Prosiła o docięcie gałęzi utrudniających dojazd do bloków przy Końskim Jarze, dwukrotnie wskazywała na potrzebę renowacji trzydziestoletnich rzeźb podwórkowych (patrz: Encyklopedia, hasło „Rzeźby”), zainteresowała się przeznaczeniem terenu przy Wiolinowej, gdzie stoi likwidowany Dom Sztuki (wkrótce rozpocznie się budowa aparatmentowców) oraz utrzymaniem poczty przy Surowieckiego.

Sylwia Krajewska (PO), 13 interpelacji
Podczas budowy Parku Przy Bażantarni pytała – całkiem logicznie - o miejsca parkingowe dla osób, które do parku przyjadą autami. Dowiedziała się, że miejsca będą – w przyszłości, wzdłuż ulicy Przy Bażantarni (180 stanowisk). Skoro już o Kabatach. Radna pytała też o źródła przykrego zapachu impregnatu podkładowego na stacji postojowej metra, domagała się ustawienia większej liczby koszy na śmieci wzdłuż Alei KEN i urzędowego zagospodarowania dzikiego „Naszego Parku” (patrz: Encyklopedia) przy wyjściu z Metra Kabaty. Oficjalne zagospodarowanie okazało się niemożliwe. I tyle – radna rzadko wyglądała poza Kabaty i Moczydło.

Leszek Lenarczyk (Nasz Ursynów), 10 interpelacji
W centrum uwagi radnego był Szpital Południowy – o jego plany i terminy budowy pytał aż cztery razy. O zdrowie dbał też nalegając, aby w zdroju przy ulicy Dzierzby pojawiły się wyniki badania tamtejszej wody oraz tabliczka z numerem adresowym MSI. Leszek Lenarczyk zainteresiwany był także edukakcją i stanem ursynowskich szkół - pytał na przykład o liczbę uczniów w gimnazjum przy Kajakowej.

Michał Dąbrowski (PO), 9 interpelacji
Michał Dąbrowski zajmował się palącym problemem stacji pogotowia ratunkowego. Dziś obsługujące Ursynów karetki czekają w blaszaku przy Jastrzębowskiego, ale każdy, kto próbowałby tam uzyskać pomoc choćby na bolący palec, zostanie odprawiony z kwitkiem. W odpowiedzi zarząd dzielnicy obiecał działania. I tyle. Radny zaproponował również (po naszej akcji protestacyjnej), aby Ratusz przejął unikalny neon „Ursynów” w przypadku rozbiórki Megasamu. Dzielnica obiecała, że do sprawy wróci, jeżeli Megasam istotnie będzie rozbierany.

Juliusz Rzepczyński (PO), 8 interpelacji
Odważny radny odważnie podejmujące niepopularne tematy, jak na przykład ewidencjonowanie ursynowskich szamb. Podobnej tematyce było poświęcone wezwanie do dokończenia budowy kanalizacji sanitarnej na Osiedlu Prawdziwka.
Radny dwukrotnie podnosił także kwestię wydzierżawieniu stowarzyszeniu Tie-Break terenu rekreacyjnego przy Koncertowej-Elgijnej-Symfonii, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że rocznie miasto dostaje za to około 25 tys. złotych czynszu, a samo płaci 27 tysięcy za podnajmowanie kortów dla dzieci ze szkoły nr 319. Jak łatwo policzyć, Tie-Break wygrywa tego seta i stratny nie jest.

Henryk Bęben (SLD), 5 interpelacji
Pytał o Szpital Południowy, walczył (skutecznie) o progi zwalniające na Nowoursynowskiej między Imbirową i Płaskowickiej. Domagał się również realizacji uchwały sprzed siedmiu lat, w myśl której jedna z ulic w sąsiedztwie Pekinu (czyli dawnej fabryki Motolux, patrz: Encyklopedia) miała zostać nazwana imieniem Jana Szala, przedwojennego konstruktora lotniczego.

Monika Krzepkowska (PO), 4 interpelacje
Ciekawość nie jest najmocniejszą stroną radnej, skoro przez cztery lata, poza dopisaniem się do wniosków klubowych ws. szpitala i szkoły na Kabatach, zapytała jeszcze tylko o utwardzenie drogi dojazdowej do osiedla przy Batystowej i – to dopiero kuriozum, zważywszy na młody wiek radnej – protestowała przeciwko hałasom dobiegającym ze szkoły przy Wilczym Dole, gdzie dzieci do wieczora grają w piłkę. Istotnie, skandal. Przedstawicielka kabackiej społeczności zaproponowała więc wprowadzenie surowego regulaminu boiska.

Krzysztof Madej (PO), 3 interpelacje
Wśród trzech interpelacji dwie to inicjatywy klubowe – w ramach twórczości własnej pozostaje więc interpelacja jedna. O losy budowy filii Centrum Kultury przy Kajakowej. I to tyle na cztery lata urzędowania. Jak na nasz gust - niezbyt wiele. Chyba, że radny jest bardzo skuteczny w działaniach zakulisowych i nie potrzebuje składać żadnych interpelacji.

Marek Wiernik (PO), 2 interpelacje
Obie złożone interpelacje były tylko podpisami pod pytaniami zbiorowymi klubu PO. Poza tym - dłuuugie milczenie. Może po prostu Rada Dzielnicy nie jest najlepszym miejscem pracy dla znanych dziennikarzy muzycznych?

Małgorzata Szymańska (PO), 2 interpelacje
Tak, jak wyżej. Można założyć, że radna zachowała daleko idący dystans do spraw dzielnicowych i wybierających ją obywateli. Na stronie Urzędu nie ma nawet jej zdjęcia.

Maciej Molęda (Nasz Ursynów), 1 interpelacja
To nasz ulubieniec. Przez całą kadencję nic go nie zainteresowało, o nic nie zapytał. Podpisał się tylko na klubowej interpelacji ws. planu zagospodarowania Kabat. Po tak aktywnej działalności zdecydowanie zasłużył na odpoczynek.

Autor: Maciej Mazur, 2010

Etykietowanie:

Działalność radnych

Czyżby działalność radnych ograniczała się tylko do wnoszenia interpelacji? Jak tak, to ja będę kandydował w następnych wyborach, wszak interpelacji można natworzyć i wnieść mnóstwo. Myślę że radnych powinno się rozliczać z tego, co zrobili, a nie z tego co zrobić chcieli. Ale ja to truskawki z cukrem jadam, może się nie znam.

pilka

"protestowała przeciwko hałasom dobiegającym ze szkoły przy Wilczym Dole, gdzie dzieci do wieczora grają w piłkę. Istotnie, skandal." Nie lubie pilki ale mysle ze monika powinna sie przeprowadzic gdzie indziej....moze w bieszczady...