Powsin

Powsin - a właściwie Park Kultury w Powsinie. Kultowe miejsce wypraw mieszkańców Ursynowa i Warszawy o historii sięgającej czasów przedwojennych. W 1938 roku na terenie odkupionym od Branickich powstało tu pięćdziesięciohektarowe pole golfowe o nawet i dziś modnej i nowoczesnej nazwie Polski Country Club. Jak opisuje historię miejsca Fundacja Aktywni Uczestnicy Miasta, „od pierwszego półmetka do mety było 350 jardów, do tego teren był znacznie bardziej zróżnicowany. Docelowo do klubu miało dojeżdżać się szybkim tramwajem miejskim, który pętlę miał mieć właśnie w Powsinie. Działalność Polskiego Country Clubu zakończyła druga wojna światowa w 1939 roku. W tym czasie tereny te dzierżawił Stanisław Staszyński, który wykorzystywał je do udzielania pomocy poszkodowanym mieszkańcom Warszawy. Z infrastruktury pola pozostał drewniany domek dawnej kawiarni oraz wejście na teren klubu (prowadzące od dzisiejszej pętli autobusowej) z altanką.”
Po wojnie upaństwowione pole golfowe zmieniono w Park Kultury. Po czasach golfowej świetności pozostało wejście z altanką prowadzące od pętli autobusowej oraz pawilon kawiarni. Inna osobliwość parku - drewniane domki letniskowe, to pamiątka po Ośrodku Wczasów Świątecznych, z których powstał dzisiejszy kształt Powsina.
W latach dziewięćdziesiątych główną atrakcją miejsca (przynajmniej dla spędzającej lato w mieście dzieciarni) był basen pod gołym niebem z silnie chlorowaną (po kąpieli wychodziło się lekko białawym) i straszliwie zimną wodą. Ale co tam – w końcu to jedyny otwarty basen w okolicy. Skoro już o wodzie, ale nie chlorowanej. Park Kultury w Powsinie bardzo długo był celem wypraw Ursynowian spragnionych czystej wody oligoceńskiej, którą można było czerpać z szeregu kranów ustawionych nieopodal wejścia do parku.
Co ciekawe, chociaż do Powsina wiodła od lat siedemdziesiątych najdłuższa w stolicy ścieżka rowerowa wzdłuż Przyczółkowej, to akurat w samym parku wprowadzono zakaz jazdy rowerem. Nic dziwnego. Do Country Clubu przyjeżdżać można co najwyżej konno i w kowbojskim kapeluszu.
Będąc na miejscu poszukajcie koniecznie przygotowanej przez Fundację Aktywni Uczestnicy Miasta skrytki geocachingowej z historią miejsca. Szczegóły i współrzędne na geocaching.pl

Autorzy: Rubeus 2007, Maciej Mazur 2013

Etykietowanie: