Pewex

Pewex. Dla społeczeństwa synonim słowa "luksus", dla władzy sposób wydojenia społeczeństwa z przetrzymywanych w skarpetach dolarów. Guma do żucia? Tylko w Peweksie. Whisky? Pewex. Papierosy? Pewex. Lego też tylko tam. I polska szynka konserwowa również. Wszystko za dolary lub za bony, czyli takie nasze niby-dolary, którymi władza grała z narodem w monopol. Peweksowy. Sklepy świetnie prosperowały do końca komunizmu, kapitalizm wyrównał handlowe szanse, dewizy zmienił na złote i zielone przestały być w cenie. Pewex zwiądł i zmarł. W czasach jego Jaruzelskiej świetności miał na Ursynowie aż trzy sklepy: jeden w Megasamie i dwa na Natolinie. Belgradzka 18 (zdjęcie obok) i Belgradzka 52. Istniała też jedna Baltona (zasady gry były w niej takie same jak w Peweksie) w pawilonie przy Pasażu Imielińskim 11. Zastąpiła tam przychodnię, widać zastrzyk dewizowej gotówki był władzy bardziej potrzebny niż zastrzyk penicyliny dla chorego społeczeństwa. Skoro już o zastępowaniu. Los płata figle - jakiś czas po wyprowadzce peweksowej namiastki Ameryki z Belgradzkiej 18, lokal przejęło Beverly Hills. Wypożyczalnia wideo.

Autor: Maciej Mazur, 2014

Etykietowanie:

508

I z tej petli 508 sie lecialo do centrum w jakies 25 min, prawie jak metrem :P

p.s. Jeszcze byl wprawdzie za zlotowki ale tez legendarny miszel badre :P

Baltona

Baltona była jeszcze na Rogozińskiego, tam gdzie był salon BRW a teraz jest zakład kosmetyczny (czy coś w ten deseń) ;)

A to nie było tak iz Pewex z

A to nie było tak iz Pewex z Belgradzkiej 18 PRZENIOSL sie do wiezowca "52". Jakos tak pamietam. Swoja droga wtedy na Belgradzkiej Ursynów sie konczył (byly juz bloki na Malej laki. Istniealy wtedy dwie petle (slupki na ulicy) Natolin Wyzyny i Natolin Wolica oba na Belgradzkiej.