20.05. Lećże za morze!

Urząd Dzielnicy zapowiada wielkie straszenie sójki, która wstrzymała nieszczęsną budowę ulicy Rosnowskiego. Ulica ma nas połączyć z Wilanowem, ale urzędnicy do budowy zabierali się jak sójka do wypadu za morze i gdy w końcu się zebrali, sokole oko pewnej pani wypatrzyło na drzewie sójkę z młodymi. Traf chciał, że drzewo stoi akurat na środku budowanej drogi. Co tu robić? Drzewa z pisklakami ściąć się nie da i cała inwestycja zagrożona. Wynajęto przyrodnika. Ten kilka razy wpadł z wizytą na drzewo, ale młodych sójek nie zastał. Może poleciały za morze? Skoro tak, wydano komunikat: "Urząd Dzielnicy Ursynów otrzymał w dniu 17 maja 2017 r. decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zezwalającą w ramach budowy ul. Rosnowskiego na niszczenie siedliska poprzez usunięcie śliwy domowej i wierzby białej oraz umyślne płoszenie lub niepokojenie 1 pary sójki, 1 pary sroki 1 pary pierwiosnka, 1 pary kosa, 1 pary modraszki i 1 pary kapturki w związku z usuwaniem drzew i krzewów."
Droga wolna, można budować. A wniosek? Co łączy sójkę z urzędnikami? Wybieranie się.

Galeria 2017: Z wizytą u sójki