27.01. Sfera budżetowa

Jak uczynić cuda w najbliższej okolicy? Można się o nie modlić. To czasem pomaga. Można młotkować urząd. To też bywa skuteczne, ale wymaga cierpliwości, czego dowodem jest ten znak. W połowie zeszłego roku ulicę Wańkowicza (na zdjęciu) objęto zakazem parkowania. Całą? Nie. Bez widocznych tu 15 metrów na samym początku. Dlaczego? Nie wiadomo, w każdym razie kierowcy skwapliwie z tego korzystali i cała śmiała koncepcja udrożnienia przejazdu była o kant krawężnika potłuc. Na wątpliwą logikę rozwiązania zwróciłem uwagę urzędników miejskich w sierpniu, zgłaszając sprawę na 19115. Mówiąc brzydko - zostałem olany, ale okazało się, że stronę niniejszą czyta Urząd Dzielnicy, który sam nacisnął inżyniera ruchu M. St. Warszawy i wystąpił o powieszenie brakującego znaku. Zajęło to... sześć miesięcy. I już jest! Zbiegiem okoliczności dzień wcześniej akurat spytałem o losy tego wniosku nowego burmistrza dzielnicy. Taki przypadek albo cud. I tu dochodzimy do trzeciej możliwości uczynienia cudów: wziąć sprawy we własne ręce, napisać wniosek do Budżetu Partycypacyjnego i przekonać innych. Co niniejszym zaczynam. Pod linkiem poniżej mój pierwszy projekt do Budżetu AD 2016, czyli tani i skuteczny sposób na rozwiązanie problemu kierowców zastawiających przejścia dla pieszych w Alei Kasztanowej.
To pisałem ja, Maciej Mazur. W dyskusji pod tekstem też się podpisujcie.

Bezpieczne przejścia w Alei Kasztanowej