12.02. Śliska sprawa

Było już o zorganizowanej akcji Zima w Mieście, dziś o zimowych zabawach spontanicznych, a mianowicie o ślizgawce. Ślizgawkę od lodowiska odróżnia właśnie spontaniczność - o ile to drugie powstaje zwykle w wyznaczonych miejscach i działa pod kontrolą, to żywiołowy rozwój osiedlowych ślizgawek wyznaczany jest - albo raczej: był - wyłącznie dostępem do zasobów wody, która zamarzając tworzyła cudowne lodowe tafle zapraszające do dzikich harców i łamania rąk. Obok jedno z takich miejsc, ślizgawka na rozlewisku w okolicach Szolc-Rogozińskiego zimą 1986. Więcej śliskich historii w nowym haśle w Encyklopedii, a w Galerii sporo nowych zdjęć z archiwum Joanny i Andrzeja Jankowskich. Poza dokumentacją zimowych harców, mamy też cykl fotografii z placów zabaw osiedla Na Skraju z lat 1983-84, budowę metra Imielin w 1988 i prawdziwą perełkę - na razie jedyne zdjęcie lokomotywy z "Alternatywy 4", która stała w 1982 roku przy Cynamonowej (jak wypadła w filmie to już w Galerii Alternatywy). Może ktoś ma więcej zdjęć maszyny?

Encyklopedia: Ślizgawka
Zimowe zabawy na lodzie w Galerii 1986
Mały kolejarz z Alternatywy 4. Galeria 1982
Place zabaw osiedla Na Skraju, Galeria 1984
Zabawy budowniczych metra w Galerii 1988

8.02. Służewiec nie zagranica

Wsiadamy w 341 i jedziemy na wycieczkę na Służewiec roku 1982. Autobus wiezie nas dosyć okrężną drogą, bo ta najkrótsza, przez węzeł Puławska-Rztmowskiego, wciąż jest niedostępna. Zresztą ulicy Rzymowskiego też jeszcze nie ma - na nowych zdjęciach z archiwum Kazimierza Laskowskiego dopiero wyłania się z błota. Wyłoni się za rok. A na razie podziwiamy krajobrazy bliskiej zagranicy. W końcu kura nie ptica, Służewiec nie zagranica, prawda? No to w drogę, jedziemy oglądać parking pełen dużych fiatów, Spółdzielczy Dom Handlowy, blaszak Kina Kadr i powstający kościół Św. Maksymiliana Kolbe. A na koniec, ale dopiero po godzinie 13, zapraszamy na kapkę czegoś wzmacniającego w restauracji Bez Atu przy Orzyckiej.

Galeria 1982

2.02. Węzeł zawiązany na supeł

Ta budowa nigdy nie miała szczęścia. Miał być najnowocześniejszy, największy, pierwszy trójpoziomy węzeł drogowy w Warszawie, ale zamierzenie było zdecydowanie zbyt ambitne jak na dogorywającą gospodarkę późnego Gierka. Na nic zdał się bicz krytyki prasowej, na nic obietnice wykonawców, ba - nawet interwencja Wojska Polskiego nie pomogła. Budowa węzła Puławska-Rzymowskiego ciągnęła się sześć lat. Ale to wcale nie koniec pecha. Kilkanaście lat później wyszły wszystkie fuszerki, a na zapadającej się jezdni Puławskiej pojawiła się słynna "hopka", czyli zabójczy uskok, który pochłonął kilka ofiar - tak, ten sam, który wyrównano po głośnej katastrofie czerwonego Ferrari.
Dziś opisujemy perypetie budowy węzła i tragiczne punkty jego historii - postępy prac śledzić można w kolejnych Galeriach, gdzie zamieszczamy zdjęcia prasowe przekazane nam przez Redakcję Trasbusa.
W tym tygodniu będzie jeszcze jedna nowość - zamieścimy serię zdjęć z 1982 roku dokumentujących męki robotników budujących ulicę Rzymowskiego. Tuż za miedzą - na Służewcu, przy Kinie Kadr.

Encyklopedia: Węzeł Rzymowskiego
Początek prac w Galerii 1978
Zdążyć na 22 lipca. Galeria 1979
Cisza, spokój, nic się nie dzieje - Galeria 1980
Ostatni rok budowy w Galerii 1983

29.01. Nocna zmiana na Ursynowie

Na początku uspokajamy - portal ursynow.org.pl nie zbacza w niebezpieczne rejony politycznej zadymy. Bo choć „Nocna zmiana” to też film, którego akcja toczy się w nocy, to nie ma nic wspólnego z innym o tym samym tytule, głośnym w różnych, politycznie aktywnych, kręgach. „Nocna zmiana” w reżyserii Małgorzaty Kozery, absolwentki łódzkiej filmówki, to nostalgiczno-komiczna opowieść o niespełnionym naukowcu, który nie chcąc uczestniczyć w wyścigu szczurów, postanawia zatrudnić się jako rozwoziciel pizzy. A że tak się akurat zdarzyło, że pizzę rozwozi na Ursynowie i cała akcja toczy się w naszej dzielnicy, siłą rzeczy przykuwa naszą uwagę. Ale nie tylko, bo „Nocna zmiana” to po prostu film zabawny, dobrze zrobiony i z interesującym scenariuszem. Jego premiera miała pierwotnie odbyć się w ramach Lata Filmów na Ursynowie. Tym serdeczniej zapraszamy na pokaz w Domu Sztuki przy Wiolinowej - wyjątkowo nie w lecie, tylko w piątek, 30 stycznia o godz. 19.30. Wstęp wolny.
Więcej zdjęć z planu i filmu w Galerii 2006, bo wtedy właśnie był kręcony. Przy okazji jedna zagadka - kto wie, gdzie panowie grają w szachy? Szczegóły w Galerii.

Galeria 2006

26.01. Ekipa zwarta i gotowa

Ekipa z Sosnowskiego wita na swoim podwórku. Powitanie będzie wylewne, bo - jak wspomina Łukasz Borkowski, który nadesłał to zdjęcie - ekipa zajęta właśnie była należytym świętowaniem Śmigusa Dyngusa. Jak wyglądało godne świętowanie, to warto sobie przypomnieć czytając hasło "Lany Poniedziałek" w Encyklopedii. Ale my dziś nie o tym, bo w Galerii 1984, oprócz Ekipy z Sosnowskiego mamy też nowe zdjęcia nieco poważniejszej ekipy, ekipy budującej metro. Prezentujemy kolejne materiały przekazane nam przez zaprzyjaźnioną redakcję Trasbusa, a na nich optymistyczne wieści z frontu budowy podziemnej kolejki. Na razie (znaczy - w 1984) metro to wciąż jedynie wykop rozcinający Ursynów, ale za to - jak donosi "Express Wieczorny", mieszkańcy dowiedzieli się wreszcie jak ostatecznie będą się nazywały stacje i do której będą mieli najbliżej. Już za jedenaście lat z tej wiedzy skorzystają. Ekipa budowlana jest zwarta i gotowa, tylko na budowie się nie przelewa. Bo to nie Śmigus Dyngus.
Czekamy na kolejne zdjęcia i materiały, wszystkim licznym nowym czytelnikom, internautom i zarejestrowanym użytkownikom strony (ci mogą komentować treści i dostają powiadomienia o nowościach) przypominamy, że ursynow.org.pl to praca zbiorowa. Wasza i nasza.

Galeria 1984
Encyklopedia: Lany Poniedziałek

21.01. Najstarsze zdjęcie Ursynowa

Dziś spory kawał historii - obok najstarsze w naszej kolekcji zdjęcie Ursynowa. Kapliczka na Wyczółkach, w tle wieża ciśnień obsługująca Wyścigi i unoszący się dym - to jednak nie nadciągająca wojna, do niej pozostał ponad rok. To ciuchcia Kolejki Grójeckiej sunąca wzdłuż Puławskiej. Mamy beztroskie lato 1938 roku, przed kapliczką do zdjęcia pozuje między innymi Pan Kazimierz Laskowski i jego przyszła żona. Właśnie. Dzięki dociekliwości niestrudzonego badacza dziejów Ursynowa, Jerzego Pytko, możemy zaprezentować perły z archiwum Pana Laskowskiego, który do dziś mieszka na Wyczółkach. Czego tu nie ma! Najstarsza fotografia pochodzi z 1938 roku, ale mamy też pięknego Chaussona podwożącego w 1961 roku eleganckie towarzystwo na Wyścigi, mamy lądującego w 1975 roku Iła-18, mamy wreszcie samego Pana Laskowskiego w 1977 roku na polu przy stacji nasłuchowej MSZ. Mamy też zagadkę, a właściwie - dwie zagadki. Obie w Galerii 1977 - zdjęcia przedstawiają coś, ale co? Tu liczymy na Państwa pamięć.
Lata 1938-75 do obejrzenia w Galerii Historycznej, stacja nasłuchowa ministerstwa oraz zagadka w Galerii 1977 a zimowe widoki ze Służewia w Galerii 1979. Wszystko dzięki panu Kazimierzowi Laskowskiemu.

Galeria Historyczna
Galeria 1977
Galeria 1979

17.01. Zima w mieście

Ferie! Dzieciaki się cieszą, rodzice nieco mniej - bo jak tu zapewnić im rozrywki? Z pomocą spieszy Urząd Dzielnicy, który organizuje akcję "Zima w mieście". I po kłopocie, bo jest w czym wybierać: od 8 rano do południa bezpłatny wstęp na Figlowisko koło Multikina, samo Multikino urządza seanse dla grup zorganizowanych. Ursynowskie Centrum Sportu i Rekreacji zaprasza na zajęcia z pływania, piłki wodnej, nożnej i koszykówki. W Domach Kultury - jak za dawnych lat - zajęcia z fotografii, plastyki, warsztaty taneczne a nawet bębniarskie. Takie bębnienie chyba ciekawsze niż stukanie gości w Grand Theft Auto, nie? Zajęcia są bezpłatne, pełen program na stronie internetowej Dzielnicy (adres w dziale "Linki").
No dobrze. To dziś. Dawniej tak dużego wyboru nie było, ale i tak mało kto się nudził. Może dlatego, że zimy były ostrzejsze a rodzice tak się nie bali i mały człowiek od rana do zmierzchu mógł szaleć, zjeżdżając z górki na licznych sprzętach jakże dalekich od unijnych norm bezpieczeństwa? A jak brakowało śniegu, sojusznicy z ZSRR przysyłali zimowe paczki. Te z paskudnymi cuksami. Wszystko to opisujemy w nowym haśle w Encyklopedii "Zima w mieście" - jak ktoś przeczyta od razu doceni ofertę Urzędu Dzielnicy. Skoro mowa o Ratuszu - w Galerii 2005 świeżutki zestaw fotografii dokumentujących jego budowę, w dalszej części tej galerii polecamy też cudownie zdjęcia ostatniej tak śnieżnej zimy.

Encyklopedia: Zima w mieście
Galeria 1987: akcja 'Zima w mieście' na Kopie Cwila
Galeria 2005: Ratusz i zima jak za dawnych lat

14.01. Z frontu walki o neon

Sukces! Nad wejście do Megasamu wróci stylowy neon z 1980 roku! Jak donosi "Gazeta Wyborcza", prezes Spółdzielni Mokpol - właściciela sklepu - "po akcji ursynowiaków zdecydował o przeniesieniu na fronton biało-niebieskiego neonu z bocznej ściany sklepu. Stanie się to wiosną, gdy poprawi się pogoda."
Bardzo dziękujemy za fantastyczny odzew na nasz apel o ratowanie neonu Megasamu. Dziękujemy wszystkim internautom, którzy bombardowali Spółdzielnię Mokpol mailami z petycją, dziękujemy lokalnym mediom, a w szczególności:
"Gazecie Wyborczej" za opisanie i wspieranie naszej akcji dwoma artykułami - w poniedziałek i środę. TVN Warszawa za niedzielnego newsa, tvnwarszawa.pl za opisanie sytuacji. "Życiu Warszawy" za tekst w wydaniu Online i doproszenie się odpowiedzi Mokpolu (o tym poniżej). Portalowi mojursynow.pl za wsparcie akcji. Dziękujemy też Andrzejowi Herfurtowi za wydobycie z archiwum zdjęcia obok - to zniszczony obecnie neon w stanie z wiosny 2004 roku.
My odpowiedzi na naszą petycję nie dostaliśmy, ale w wypowiedzi dla "Życia Warszawy" prezes Spółdzielni Mokpol mówi, że neon zdemontowano, gdyż "groził on runięciem na ziemię, a dach zawaleniem". Neon nie wróci, zapewne już go wywalono do śmieci. Co ciekawe, te same siły natury, które tak okrutnie obeszły się z szyldem, oszczędziły napis "Ursynów" na tyłach. Cytat z tekstu: "Jego konstrukcja jest zupełnie inna, a stan bardzo dobry. Na pewno pozostanie na swoim miejscu - zapewnił nas prezes Cerański. - Do samego końca Megasamu - dodał i zdradził, że dni sklepu są policzone. - Nie jesteśmy właścicielem terenu, na którym stoi Megasam. Są plany, by go zburzyć, a na jego miejscu ma powstać kompleks mieszkalno - handlowo - usługowy - mówi."
W wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej" prezes przyznał, że od niedzieli ma zablokowaną petycjami (dzięki!) skrzynkę mailową: "Ten neon to był trup. Wszystko pordzewiałe, kruszyło się w rękach. Cud, że się jeszcze trzymał dachu - opowiada prezes Cerański. Wie to po kontroli, którą przed zimą zleciła spółdzielnia mieszkaniowa Jary."
Neon więc wróci - nie ten sam, ale taki sam. Sukces! Skoro jednak dni sklepu są policzone, myślimy nad inną akcją.
Konrad Goździewski z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedziectwa Warszawy ZOK namawia do przekonywania władz Dzielnicy do przejęcia lub odkupienia napisu "Ursynów". Zamontowany na Ratuszu świetnie mógłby łączyć historię Dzielnicy z jej nowoczesnością. Obiecujemy, będziemy się starali przekonać do tego Pana Burmistrza i Radnych. Damy znać. A na razie - jeszcze raz wielkie dzięki za szybką i sprawną akcję. Po takim bombardowaniu nikt chyba pozostałych napisów sprzed prawie 30 lat nie ruszy.
Dzięki Państwa akcji i wsparciu mediów wspólnie udowodniliśmy, że unikalny szyld nie jest kawałkiem blachy, tylko kawałkiem historii. Duch na Ursynowie nie ginie.

Tu zebrane relacje medialne

11.01. Ratujmy neon Megasamu!

Stał prawie trzydzieści lat i znikł. Na fasadzie Megasamu nie ma już kultowego neonu z unikalnym liternictwem z początku lat osiemdziesiątych. Dzieło modernistycznej sztuki, pierwszy neon w historii Ursynowa, zastąpiła paskudna plastikowa płachta reklamująca wędliny Sokołów z napisem "Mega Sam" - tak, dokładnie tak, z błędem. Wielka płachta z wielkim błędem. Prosimy Państwa o pomoc w ratowaniu świadectwa historii Dzielnicy. Na tyłach Megasamu jest jeszcze równie oryginalny napis "Ursynów" - być może chociaż jego uda się zachować, a wspólnymi siłami może nawet namówimy Mokpol do odrestaurowania neonu? Wysłaliśmy do centrali Spółdzielni następującą petycję:

Szanowni Państwo,


z wielką przykrością odnotowujemy zniknięcie historycznego neonu "Megasam" z fasady Megasamu przy ulicy Surowieckiego. Neon - choć od lat nie działał - był jednym z najbardziej charakterystycznych szyldów Ursynowa. Wydaje nam się, że Państwa Spółdzielnia, jako kontynuatorka najlepszych tradycji mokotowskiej WSS Społem, jest i powinna być przywiązana do tradycji, zwłaszcza tak zakorzenionych w świadomości każdego Ursynowianina jak "Megasam", słowo-klucz, prawie 30 lat historii naszej dzielnicy, pierwszy taki sklep na Ursynowie i pierwszy taki neon.
Szkoda, że już nie zdobi fasady.
Jako grupa miłośników Ursynowa uprzejmie Państwa prosimy o rozważenie możliwości powrotu neonu na swoje miejsce, a jeżeli został już bezpowrotnie stracony, prosimy o zachowanie neonu "Ursynów" od strony ulicy Puławskiej. Jesteśmy przekonani, że takim działaniem Państwa Spółdzielnia potwierdziłaby swoje przywiązanie do Dzielnicy oraz tutejszych Klientów, zyskując ich wdzięczność i szacunek. O renowacji neonów i przywróceniu im - dosłownie - blasku... nawet nie śmiemy marzyć.

Z wyrazami szacunku

Maciej Mazur
Michał Myśliński

Namawiamy do skopiowania treści, podpisania się i wysłania na adres:
mokpol@mokpol.pl

Nie stójmy biernie, kiedy świadectwa historii idą pod kilof.

Więcej zdjęć nowej fasady Megasamu w Galerii 2009
Historia Megasamu opisana w Encyklopedii

10.01. Metro, a co nad metrem?

Budowa tunelu metra to nie lada sztuka, trwa jakieś pięć lat. Tyle przynajmniej trwała na Ursynowie - od momentu wbicia pierwszych pali do zasypania gotowej konstrukcji. Ale ta - wydawałoby się - trudna inżynieryjna sztuka, to jeszcze nic w porównaniu z wyzwaniem, jakim jest zagospodarowanie tunelu nad metrem. A że metrów tu sporo, teren został nazwany "nadmetrzem". O jego historii przypomniało nam zdjęcie obok - przysłane przez Roberta Danieluka a zrobione przez Pana Ryszarda w 1988 roku. Obok kościoła widzimy ewakuację bazy budowlanej i wielkie puste pole. To jest właśnie pierwszy rok dumania nad tym, co zrobić z nadmetrzem. Dumanie potrwa jeszcze dziesięć lat, podczas których planiści wpadną na tak wystrzałowe pomysły, jak na przykład budowa Dziesięciotysięczników (patrz: Encyklopedia). Całą historię od narodzin narodzin problemu wielkiej łąki w centrum Ursynowa po jego rozwiązanie opisujemy w nowym haśle w Encyklopedii: "Nadmetrze".

Encyklopedia: Nadmetrze
Galeria 1988
Encyklopedia: Dziesięciotysięczniki