11.04. Pamięć o katastrofie

W dniach żałoby narodowej trudno wspominać wesołe historie z przeszłości, dziś przypomnimy więc historię tragiczną, która przyszła nam na myśl zaraz po tym, jak usłyszeliśmy o tragedii w Smoleńsku. Bohaterem też jest samolot i też produkcji radzieckiej. Ił-62M Polskich Linii Lotniczych, który 9 maja 1987 roku, krótko przed południem, swój lot do Nowego Jorku zakończył w Lesie Kabackim. To była największa katastrofa w historii polskiego lotnictwa, na pokładzie samolotu o nazwie "Tadeusz Kościuszko" zginęły 183 osoby. W Encyklopedii była już o tym mowa, tym razem notkę zamieniliśmy jednak na odpowiedni fragment powstającej książki "Czasoprzewodnik". Mamy też dwa nowe zdjęcia zrobione na miejscu wypadku latem 1987 roku. Polana, na której roztrzaskał się Ił-62, jest jeszcze pusta, ofiary tragedii i bohaterstwo kapitana upamiętnia tylko drewniany krzyż. Zdjęcia pochodzą z archiuwm Piotra Klonowskiego, do obejrzenia są w Galerii 1987.

Encyklopedia: Ił-62
Galeria: Las Kabacki po katastrofie latem 1987

23.03. Lektura na święta

Mamy dla Państwa lekturę na Wielkanoc. Wiadomo. Stół, jajka w majonezie, rodzina, szwagier, ta sama opowieść co w zeszłym roku. Wymykamy się więc po cichu do gabinetu, włączamy komputer i zagłębiamy w lekturę. Jest co czytać. W Archiwum "Expressu Wieczornego" publikujemy trzydzieści artykułów o Ursynowie z lat 1981-84. Reporterzy śledzą głównie postępy budowy metra, podążamy więc wraz z nimi za radzieckimi doradcami, czeskimi wiertniczymi i niezmordowanymi ekipami Beton-Stalu. Słuchamy opowieści pani dyrektor szkoły podstawowej, która liczy na reformy wprowadzane przez PRON, a potem próbujemy przebrnąć przez błota Natolina, gdzie już mieszkają ludzie, natomiast nie ma jeszcze dróg. Wszystkie wycinki z "Expressu" dzięki uprzejmości Daniela Nalazka i tytanicznej pracy redakcji serwisu trasbus.com. Na deser, gdy rodzina jajo już zje a szwagier skończy przemowę, zapraszamy jeszcze do Galerii Planów - w niej najstarsza dostępna mapa Ursynowa, czyli opracowanie Wojskowego Instytutu Geograficznego z 1932 roku, które dostarczył Jerzy Szygiel. Mapa arcyciekawa, pokazuje nam padok w miejscu Kazoorki i wylicza ile rodzin mieszka w każdej z osad ówczesnego Ursynowa. Tyle tego dobrego, bo widzimy się dopiero po Świętach. Redakcja udaje się na zasłużony wypoczynek.

Archiwum Expressu Wieczornego
Mapa z 1932 roku w Galerii Planów

17.03. Wytęż wzrok

Wytęż wzrok i znajdź dwadzieścia szczegółów, którymi różni się Imielin 2005 od Imielina 2010. Wydawałoby się, że minęło ledwie pięć lat i nic się nie ma prawa zmienić. Tak? To spójrzmy na świeżo opublikowane zdjęcia zrobione równe pięć lat temu, w marcu 2005 roku, przez Qkiela. Zima też wtedy nie chciała się z nami pożegnać i zostawiała po sobie mnóstwo śnieżno-lodowych pamiątek, które w szaro-ceglanych kolorach ówczesnego Imielina robiły wrażenie mocno przygnębiające. Dziś osiedle zmieniło się nie do poznania. No i nie uświadczysz na nim Łady 2107 czy Skody 105. A tu proszę. Stoi. I pewnie też jeździ. Dla kontrastu mamy też marzec tegoroczny i jeszcze ciepłe zdjęcia zimy na Natolinie zrobione przez Jakuba Łuszczewskiego. Może od tego gorąca zima pożegna się z nami podobnie, jak pięć lat temu? Bo póki co to chyba jej się na Ursynowie spodobało.

Imielin w Galerii 2005
Natolin w Galerii 2010

10.03. Kamień węgielny

Na budowie - jak na zebraniu. Ktoś musi zacząć pierwszy i wypić kieliszek bułgarskiego koniaku "Słoneczny Brzeg" za pomyślność rozpoczynanego właśnie dzieła budowy największego osiedla Warszawy. Przy okazji warto też, aby palący trunek od naszych kooperantów z RWPG zmył gorycz porażki, a nawet katastrofy, którą okazało się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod Ursynów Północny. Kto był na tej uroczystości, ten sobotę 25 października 1975 roku zapamięta na długo. Wydawało się przecież, że wszystko jest przygotowane. Chodziło tylko o to, aby dźwig chwycił jedną płytę, postawił ją na fundament i już. Brawa, gratulacje i "Słoneczny Brzeg". No i masz. Ani braw, ani gratulacji, tylko ten koniaczek nam został. Oraz wspomnienia niesamowitej historii, którą otworzymy książkę "Czasoprzewodnik. 33 lata Ursynowa". Z frontu walki ze słowem pisanym doniesienia są bowiem pomyślne. Skończyliśmy pisać, trwa redagowanie i korekta. Na zachętę więc fragment rozdziału pierwszego - zwłaszcza na zachętę dla sponsorów i reklamodawców, bez których publikacji nie uda się wydać. I jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć. Jak - pomożecie?!

Encyklopedia: historia Kamienia węgielnego
Galeria Budowy Ursynowa

3.03. Idzie wiosna

Wiosna idzie ulicą Stryjeńskich. Jest początek roku 1989. Śnieg już stopniał, ale dookoła wciąż błoto i prace budowlane. Przy Stryjeńskich powstaje już kościół, a za zakrętem, Przy Bażantarni - szkoła. Zresztą na tym zakręcie kończy się cywilizacja, dalej - aż pod Las Kabacki - mamy tylko wiosenne błoto. W powietrzu coś już jednak czuć i to tak, że aż się chce biegać i skakać. Być może mały Piotr Klonowski (który zdjęcia z Natolina nam nadesłał) jeszcze tego do końca nie jest świadom, ale właśnie skończyła się ostania zima socjalizmu i teraz przed nami tylko odwilż poprzedzająca wyjątkowo gorące lato. Tym bardziej warto więc wybrać się z nami na spacer po Ursynowie schyłku peerelu. Komu mało - tego zapraszamy w sobotę, 6 marca, na Torwar. Tam, w ramach targów Murator Expo, mamy cały dzień poświęcony zmianom na Ursynowie. Otwieramy wystawę zdjęć porównawczych (wiele z nich premierowych, jeszcze nie prezentowanych na stronie) z ulubionego cyklu Zaszła Zmiana, opowiadamy o powstającej książce "Czasoprzewodnik", no i przede wszystkim, Drodzy Czytelnicy i Współpracownicy, pierwszy raz spotykamy się twarzą w twarz! Na miejscu redakcja strony będzie około południa. To do zobaczenia na Torwarze - idzie wiosna, nie ma co siedzieć w domu!

Natolin w Galerii 1989

24.02. Taka budowa to sztuka

Zima jak dziś, tylko że ponad trzydzieści lat temu. Przy trzaskającym mrozie na budowie Domu Sztuki nie dzieje się zbyt wiele, więc spokojnie możemy pochodzić pod odpoczywającym dźwigiem i rozejrzeć się po okolicy Wiolinowej, Końskiego Jaru i Surowieckiego. Tylko ostrożnie, bo można nogę skręcić na rumowisku po drodze na Wokalną, albo wpaść we wsysające bagna na Łące Olkówki. Zapraszamy na kolejną wycieczkę w czasy, gdy Ursynów Północny dopiero powstawał. Dziś cofamy się do zimy 1977/78 i wraz z Włodzimierzem Witaszewskim podziwiamy sztukę budowy Domu Sztuki. Sztuka to nie lada, bo na otwarcie ta jakże oczekiwana placówka jeszcze poczeka. Pięć lat. Na kolejną porcję zdjęć z archiwum współprojektanta Ursynowa poczekamy na szczęście znacznie krócej.

Galeria Budowy Ursynowa

18.02. Wspomnienia mrożące krew

Och, ach, ale mamy zimę. Śniegu napadało tyle, że no po prostu nie da się żyć! Naprawdę? Wolne żarty. Jeżeli komuś przeszkadza pół metra śniegu leżącego w tym roku na ursynowskich trawnikach i błoto pośniegowe na ulicy, to najwyraźniej nie pamięta roku 1979. Chętnie więc pamięć odśnieżymy. Odświeżymy. Wspomnimy, jak to na imprezę sylwetrową 31 grudnia 1978 trzeba było się przebijać przez dwumetrowe zaspy, odbędziemy dziewięciogodzinną podróż z Żoliborza na Puszczyka, a na koniec, zimnym porankiem 1 stycznia, spróbujemy jakoś wrócić do domu. Tylko jak tu wrócić, skoro po horyzont biało, bo w nocy spadł ponad metr śniegu i nic nie widać? No właśnie. To wszysctko w nowym haśle "Zima stulecia" w Encyklopedii. Tym razem nietypowo, bo wspomnienia mrożące krew w żyłach snują świadkowie ursynowskiego kataklizmu śniegowego. Więcej emocji z roku 1979 (i nie tylko) w powstającej książce "Czasoprzewodnik." Powoli zbliżamy się do końca. Zapału pisarskiego nie ostudzi nawet największy mróz.

Encyklopedia: Zima stulecia

9.02. Ostatnie kabackie żniwa

Mamy lato 1991 roku. Autobusem 403 dojechaliśmy na ulicę Przy Bażantarni, za którą ciągną się pola Moczydła i Kabat. Obok nas uwija się kombajn, w tym roku rolnikom jeszcze opłaca się kosić zboże - od następnego zaczną już kosić pieniądze za sprzedaż kolejnych działek pod zabudowę. Na razie doszła ona dopiero do linii ulicy Dembego, gdzie kończą się prace nad wielkopłytowym Osiedlem Kabaty. Na wycieczkę po krańcach cywilizacji zabiera nas Piotr Klonowski. Z kolei Michał Rzepliński podwozi na Imielin, gdzie podziwiamy okolice Marco Polo i Hirszfelda - wyjątkowo bogate zagłębie czechosłowackiej motoryzacji. W ramach zwiedzania początku lat '90 zapraszamy też do Galerii 1990 - tam zestaw czarno-białych zdjęć z krańców Natolina. Jest też coś dla miłośników lotnictwa - nad Puławską schodzi właśnie do lądowania jeden z pierwszych LOT-owskich Boeingów 767. W końcu mamy już kapitalizm, tylko taki szczenięcy.
PS. W ramach podróży po dekadzie minionej warto też zatrzymać się w latach 1998 i 2000 - w tych galeriach nowe zdjęcia Roberta Danieluka.

Galeria 1990: ląduje pierwszy Boeing
Galeria 1991: żniwa na Kabatach i Skody na Marco Polo

3.02. Budujemy nową galerię

Powiedzmy sobie szczerze: jesteśmy wyjątkowo podekscytowani. Otwieramy nowy dział w galerii, poświęcony wyłącznie zdjęciom z budowy Ursynowa Północnego. Pan Włodzimierz Witaszewski, architekt i współprojektant osiedla (znacie Pszczółkę Maję? To znacie pana Witaszewskiego!) podzielił się z nami swoją przebogatą kolekcją fotografii z lat 1974-1979. Na początek publikujemy tuzin obrazków z budowy osiedla Jary. Mamy morze błota pod koniec 1976 roku, pierwsze ursynowskie lodowisko u stóp sypanej dopiero Kopy Cwila i lato roku 1977, gdy na Ursynowie urządzają się już ludzie, błoto porasta trawa a na balkonach suszy się pranie. A to dopiero początek. W archiwum mamy kilkadziesiąt ujęć - prosimy jednak o cierpliwość, długa trwa obróbka i identyfikacja zdjęć. A panu Włodzimierzowi Witaszewskiemu składamy gorące podziękowania za udostępnienie fotografii i wielki szacunek za postawione, kultowe dla nas budynki.

Nowa galeria zdjęć z budowy Ursynowa

27.01. W koło Macieju

Po krótkiej przerwie kolejny fragment powstającej książki "Czasoprzewodnik. 33 lata Ursynowa" nad którą prace powoli już kończy redaktor niniejszej strony. Doszliśmy do roku 1999 i do eksplozji rondomanii. Na fali zafascynowania Gminy Ursynów krągłościami inżynierii ruchu, powstały wówczas istniejące do dziś ronda - uliczne, rowerowe a nawet piesze. Rowerowe i piesze?! Tak jest. Mało kto może zdaje sobie sprawę z ich obecności, ale są - o czym dowiedzieliśmy się ze znalezionej w czeluściach internetu strony miłośników ursynowskich rond. Strona działała kilka miesięcy w roku 2002, ale zgromadziła sporo materiałów - część z nich cytujemy u nas, aby praca autorów strony nie przepadła. Pod adresem ronda.prv.pl można jeszcze znaleźć choćby takie smaczki, jak zdjęcie obok - wyjazd z ulicy Wańkowicza na Wąwozową, wprost na reklamę hipermarketu Hit. Książki o historii Ursynowa wypatrujcie wiosną w księgarniach - o ile oczywiście znajdziemy sponsorów tego wydawnictwa.

Encyklopedia: opowieść o rondach
Galeria 2002: Ronda w obiektywie miłośników