4.05. Natolin z Archiwum X

Fox Mulder i Dana Scully dopiero zaczynają swoją karierę w Stanach. Do Polski dotrą za trzy lata, a my potrzebujemy ich już dziś. Mamy późną wiosnę roku 1993, Radosław Botev wybrał się z aparatem na Natolin i zrobił tajemnicze zdjęcie, które publikujemy obok. Plac zabaw. Pani w moherowym berecie. Ale gdzie to jest? W archiwum zwykłym odpowiedzi na to nie ma, może leży w aktach X? Czekamy na domysły, a w Galerii 1993 czeka jeszcze kilka widoków z okolicy. W 1998 Mulder i Scully gościli już w każdym polskim domu, skąd wyparli innego bohatera resortowego, dzielnego porucznika Borewicza. Ten więc wsiadł w milicyjnego Fiata i zajechał na Małcużyńskiego. Pięknego 125p w kolorze granatowym uwiecznił Jakub Łuszczewski. Wóz 07 i dwa inne zdjęcia z podwórka na osiedlu Wyżyny do obejrzenia w Galerii 1998. Odbiór!

Galeria 1993: Tajemniczy plac zabaw
Galeria 1998: Ostatni patrol 07

26.04. Chlup Lugolę

Jak widać na zdjęciu obok, 1 maja 1986 roku był dosyć chłodny. (Skąd wiemy, że 1 maja? Na bloku wisi czerwona flaga.) Aura nie sprzyjała długim spacerom - i bardzo dobrze, bo zbyt długie przebywanie wówczas na świeżym powietrzu nie wpływało korzystnie na zdrowie. Powietrze wcale nie było takie świeże - od kilku dni przepełniali je promieniujący energią atomową przybysze z tablicy Mendelejewa i jednocześnie z ojczyzny odkrywcy układu okresowego. Od wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu minął ledwie tydzień. W szkołach podano już płyn Lugola, w telewizji ostrzeżono, aby nie jeść nowalijek. Życie wraca powoli do normy, wkrótce Jerzy Urban wyśle nowojorskim bezdomnym transport śpiworów, a przez Polskę przejedzie kolejny Wyścig Pokoju. Dziś, z okazji rocznicy awarii w Czarnobylu, przypominamy atmosferę tamtych dni i smak płynu Lugola podawanego w szkole na Koncertowej. Wszystko to w kolejnym fragmencie książki "Czasoprzewodnik". Premiera wydania w czerwcu.
Mamy jeszcze nowość w Galerii Planów. Jerzy Szygiel przysłał nam kolejnego kartograficznego białego kruka - mapę wojskową Ursynowa z 1924 roku! To najstarszy plan w naszych zbiorach.

Encyklopedia: Czarnobyl
Galeria Planów: Ursynów na mapie z 1924 roku

19.04. Koń. Każdy widzi.

Rzeczywiście. Koń. Każdy widzi, jaki jest. Nie każdy może widzi, gdzie i kiedy - w takim razie pomożemy. Otóż koń wytrwale bronuje Plac Wielkiej Przygody między ulicami Stokłosy i Zamiany. Jest wiosna roku 1984 i fotoreporter Włodzimierz Pniewski odwiedza Ursynów. Oprócz prac polowych na Placu (swoją drogą - ciekawe, o co chodzi? Budowa boiska? Zapomniana Ojcowizna?) dokumentuje także pomnikową Matkę Polkę, wycieczkę czterokołowym rowerkiem po pustym polu przy Cynamonowej (rok wcześniej pole zagrało w "Alternatywy 4"), robi też jedno zdjęcie, którego zlokalizować nie możemy. Niby zwykły sklepik z konfekcją i drobiazgami, ale przecież nie taki zupełnie zwykły. To rzadki wówczas przejaw lokalnej inicjatywy otwartej w piwnicy bloku. Prosimy o pomoc, jeżeli ktoś pamięta, gdzie ów sklep się mieścił i co sprzedawał. Jeżeli ktoś kojarzy prace polowe z udziałem konia, to też chętnie byśmy się czegoś więcej dowiedzieli. Za udostępnienie zdjęć z 1984 roku serdecznie podziękowania dla Włodzimierza Pniewskiego.

Koń i inne zagadki w Galerii 1984
Encyklopedia: Plac Wielkiej Przygody

11.04. Pamięć o katastrofie

W dniach żałoby narodowej trudno wspominać wesołe historie z przeszłości, dziś przypomnimy więc historię tragiczną, która przyszła nam na myśl zaraz po tym, jak usłyszeliśmy o tragedii w Smoleńsku. Bohaterem też jest samolot i też produkcji radzieckiej. Ił-62M Polskich Linii Lotniczych, który 9 maja 1987 roku, krótko przed południem, swój lot do Nowego Jorku zakończył w Lesie Kabackim. To była największa katastrofa w historii polskiego lotnictwa, na pokładzie samolotu o nazwie "Tadeusz Kościuszko" zginęły 183 osoby. W Encyklopedii była już o tym mowa, tym razem notkę zamieniliśmy jednak na odpowiedni fragment powstającej książki "Czasoprzewodnik". Mamy też dwa nowe zdjęcia zrobione na miejscu wypadku latem 1987 roku. Polana, na której roztrzaskał się Ił-62, jest jeszcze pusta, ofiary tragedii i bohaterstwo kapitana upamiętnia tylko drewniany krzyż. Zdjęcia pochodzą z archiuwm Piotra Klonowskiego, do obejrzenia są w Galerii 1987.

Encyklopedia: Ił-62
Galeria: Las Kabacki po katastrofie latem 1987

23.03. Lektura na święta

Mamy dla Państwa lekturę na Wielkanoc. Wiadomo. Stół, jajka w majonezie, rodzina, szwagier, ta sama opowieść co w zeszłym roku. Wymykamy się więc po cichu do gabinetu, włączamy komputer i zagłębiamy w lekturę. Jest co czytać. W Archiwum "Expressu Wieczornego" publikujemy trzydzieści artykułów o Ursynowie z lat 1981-84. Reporterzy śledzą głównie postępy budowy metra, podążamy więc wraz z nimi za radzieckimi doradcami, czeskimi wiertniczymi i niezmordowanymi ekipami Beton-Stalu. Słuchamy opowieści pani dyrektor szkoły podstawowej, która liczy na reformy wprowadzane przez PRON, a potem próbujemy przebrnąć przez błota Natolina, gdzie już mieszkają ludzie, natomiast nie ma jeszcze dróg. Wszystkie wycinki z "Expressu" dzięki uprzejmości Daniela Nalazka i tytanicznej pracy redakcji serwisu trasbus.com. Na deser, gdy rodzina jajo już zje a szwagier skończy przemowę, zapraszamy jeszcze do Galerii Planów - w niej najstarsza dostępna mapa Ursynowa, czyli opracowanie Wojskowego Instytutu Geograficznego z 1932 roku, które dostarczył Jerzy Szygiel. Mapa arcyciekawa, pokazuje nam padok w miejscu Kazoorki i wylicza ile rodzin mieszka w każdej z osad ówczesnego Ursynowa. Tyle tego dobrego, bo widzimy się dopiero po Świętach. Redakcja udaje się na zasłużony wypoczynek.

Archiwum Expressu Wieczornego
Mapa z 1932 roku w Galerii Planów

17.03. Wytęż wzrok

Wytęż wzrok i znajdź dwadzieścia szczegółów, którymi różni się Imielin 2005 od Imielina 2010. Wydawałoby się, że minęło ledwie pięć lat i nic się nie ma prawa zmienić. Tak? To spójrzmy na świeżo opublikowane zdjęcia zrobione równe pięć lat temu, w marcu 2005 roku, przez Qkiela. Zima też wtedy nie chciała się z nami pożegnać i zostawiała po sobie mnóstwo śnieżno-lodowych pamiątek, które w szaro-ceglanych kolorach ówczesnego Imielina robiły wrażenie mocno przygnębiające. Dziś osiedle zmieniło się nie do poznania. No i nie uświadczysz na nim Łady 2107 czy Skody 105. A tu proszę. Stoi. I pewnie też jeździ. Dla kontrastu mamy też marzec tegoroczny i jeszcze ciepłe zdjęcia zimy na Natolinie zrobione przez Jakuba Łuszczewskiego. Może od tego gorąca zima pożegna się z nami podobnie, jak pięć lat temu? Bo póki co to chyba jej się na Ursynowie spodobało.

Imielin w Galerii 2005
Natolin w Galerii 2010

10.03. Kamień węgielny

Na budowie - jak na zebraniu. Ktoś musi zacząć pierwszy i wypić kieliszek bułgarskiego koniaku "Słoneczny Brzeg" za pomyślność rozpoczynanego właśnie dzieła budowy największego osiedla Warszawy. Przy okazji warto też, aby palący trunek od naszych kooperantów z RWPG zmył gorycz porażki, a nawet katastrofy, którą okazało się uroczyste wmurowanie kamienia węgielnego pod Ursynów Północny. Kto był na tej uroczystości, ten sobotę 25 października 1975 roku zapamięta na długo. Wydawało się przecież, że wszystko jest przygotowane. Chodziło tylko o to, aby dźwig chwycił jedną płytę, postawił ją na fundament i już. Brawa, gratulacje i "Słoneczny Brzeg". No i masz. Ani braw, ani gratulacji, tylko ten koniaczek nam został. Oraz wspomnienia niesamowitej historii, którą otworzymy książkę "Czasoprzewodnik. 33 lata Ursynowa". Z frontu walki ze słowem pisanym doniesienia są bowiem pomyślne. Skończyliśmy pisać, trwa redagowanie i korekta. Na zachętę więc fragment rozdziału pierwszego - zwłaszcza na zachętę dla sponsorów i reklamodawców, bez których publikacji nie uda się wydać. I jeśli nam pomożecie, to sądzę, że ten cel uda nam się wspólnie osiągnąć. Jak - pomożecie?!

Encyklopedia: historia Kamienia węgielnego
Galeria Budowy Ursynowa

3.03. Idzie wiosna

Wiosna idzie ulicą Stryjeńskich. Jest początek roku 1989. Śnieg już stopniał, ale dookoła wciąż błoto i prace budowlane. Przy Stryjeńskich powstaje już kościół, a za zakrętem, Przy Bażantarni - szkoła. Zresztą na tym zakręcie kończy się cywilizacja, dalej - aż pod Las Kabacki - mamy tylko wiosenne błoto. W powietrzu coś już jednak czuć i to tak, że aż się chce biegać i skakać. Być może mały Piotr Klonowski (który zdjęcia z Natolina nam nadesłał) jeszcze tego do końca nie jest świadom, ale właśnie skończyła się ostania zima socjalizmu i teraz przed nami tylko odwilż poprzedzająca wyjątkowo gorące lato. Tym bardziej warto więc wybrać się z nami na spacer po Ursynowie schyłku peerelu. Komu mało - tego zapraszamy w sobotę, 6 marca, na Torwar. Tam, w ramach targów Murator Expo, mamy cały dzień poświęcony zmianom na Ursynowie. Otwieramy wystawę zdjęć porównawczych (wiele z nich premierowych, jeszcze nie prezentowanych na stronie) z ulubionego cyklu Zaszła Zmiana, opowiadamy o powstającej książce "Czasoprzewodnik", no i przede wszystkim, Drodzy Czytelnicy i Współpracownicy, pierwszy raz spotykamy się twarzą w twarz! Na miejscu redakcja strony będzie około południa. To do zobaczenia na Torwarze - idzie wiosna, nie ma co siedzieć w domu!

Natolin w Galerii 1989

24.02. Taka budowa to sztuka

Zima jak dziś, tylko że ponad trzydzieści lat temu. Przy trzaskającym mrozie na budowie Domu Sztuki nie dzieje się zbyt wiele, więc spokojnie możemy pochodzić pod odpoczywającym dźwigiem i rozejrzeć się po okolicy Wiolinowej, Końskiego Jaru i Surowieckiego. Tylko ostrożnie, bo można nogę skręcić na rumowisku po drodze na Wokalną, albo wpaść we wsysające bagna na Łące Olkówki. Zapraszamy na kolejną wycieczkę w czasy, gdy Ursynów Północny dopiero powstawał. Dziś cofamy się do zimy 1977/78 i wraz z Włodzimierzem Witaszewskim podziwiamy sztukę budowy Domu Sztuki. Sztuka to nie lada, bo na otwarcie ta jakże oczekiwana placówka jeszcze poczeka. Pięć lat. Na kolejną porcję zdjęć z archiwum współprojektanta Ursynowa poczekamy na szczęście znacznie krócej.

Galeria Budowy Ursynowa

18.02. Wspomnienia mrożące krew

Och, ach, ale mamy zimę. Śniegu napadało tyle, że no po prostu nie da się żyć! Naprawdę? Wolne żarty. Jeżeli komuś przeszkadza pół metra śniegu leżącego w tym roku na ursynowskich trawnikach i błoto pośniegowe na ulicy, to najwyraźniej nie pamięta roku 1979. Chętnie więc pamięć odśnieżymy. Odświeżymy. Wspomnimy, jak to na imprezę sylwetrową 31 grudnia 1978 trzeba było się przebijać przez dwumetrowe zaspy, odbędziemy dziewięciogodzinną podróż z Żoliborza na Puszczyka, a na koniec, zimnym porankiem 1 stycznia, spróbujemy jakoś wrócić do domu. Tylko jak tu wrócić, skoro po horyzont biało, bo w nocy spadł ponad metr śniegu i nic nie widać? No właśnie. To wszysctko w nowym haśle "Zima stulecia" w Encyklopedii. Tym razem nietypowo, bo wspomnienia mrożące krew w żyłach snują świadkowie ursynowskiego kataklizmu śniegowego. Więcej emocji z roku 1979 (i nie tylko) w powstającej książce "Czasoprzewodnik." Powoli zbliżamy się do końca. Zapału pisarskiego nie ostudzi nawet największy mróz.

Encyklopedia: Zima stulecia