28.06. Jadą wozy kolorowe

Rzeczywiście, jadą, chociaż z tym kolorem to bywa różnie. Nie dość, że fotografia czarno-biała, to jeszcze wozy też wszystkie w dosyć podobnej tonacji. No ale nie ma co narzekać, w październiku 1976 takie Duże Fiaty to było marzenie. A to nie koniec naszej motoryzacyjnej wycieczki w głęboki PRL - ale najpierw zagadka: gdzie zrobiono to zdjęcie? Bloki jakieś takie znajome, prawda? Tak jest. To Służew nad Dolinką, a ta ulica to Puławska. Niezbyt przypomina dzisiejszą arterię, a na opublikiwanych właśnie w Galerii Historycznej kolejnych zdjęciach z archiwum Rodziny Pytko znaleźć możemy jeszcze więcej niespodzianek. Zapraszamy więc na spacer po Ursynowie w jesiennym błocie na trzy miesiące przed zasiedleniem Ursynowa. Weźcie ze sobą gumofilce. Będzie zimno i mokro. Zwłaszcza, jak się nam piękny kremowy Fiat zakopie w błocie przyszłego Końskiego Jaru.

Galeria Historyczna: październik 1976

21.06. "Czasoprzewodnik" już w sprzedaży!

Uradowany autor przekazuje kolejny podpisany egzemplarz książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie", która ukazała się w sobotę. Tak było 19 czerwca na Dniach Ursynowa - ale spokojnie, kto na święto dzielnicy nie zdążył, też może być równie szczęśliwy. Od dziś publikacja jest już w sprzedaży - poniżej formularz zamówienia na stronie Wydawnictwa Myśliński. Wypełniamy, wpłacamy, czekamy trzy dni i "Czasoprzewodnik" puka do drzwi. Wkrótce książka będzie też dostępna w Merlinie, Empiku i innych księgarniach. Na razie najprościej kupić u wydawcy. A warto? Ba, wystarczy porozmawiać z kimś, kto już ją widział i czytał, albo spojrzeć do Galerii 2010, gdzie pokazujemy wiekopomny dzień premiery książki... a może raczej albumu? Ponad 200 unikalnych ilustracji to więcej, niż w niejednym albumie. No dobrze. Koniec tego gadania, czas na slogan rodem z opisywanej w książce epoki. "Czasoprzewodnik" w każdym ursynowskim domu!

Formularz zamówienia na stronie Wydawnictwa Myśliński

15.06. W sobotę premiera książki!

W sobotę, 19.06, na Dniach Ursynowa pod Kopą Cwila premiera od dawna zapowiadanej książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie". Książka, której fragmenty można było już przeczytać na stronie, jest gawędziarskim zapisem 33 lat historii dzielnicy ilustrowanym ponad dwustoma zdjęciami. To nie jest encyklopedia. To nie jest podręcznik. To jest opowieść o Ursynowie, o ludziach, o wydarzeniach, o niezwykłym duchu, który napędza życie między Smródką i Lasem Kabackim. Spotkanie autorskie o godz. 12 w namiocie Urzędu Dzielnicy, ale autor obiecuje, że na miejscu będzie aż do wieczora. Osoby, które dostały od nas maile z prośbą o udostępnienie materiałów, otrzymają na miejscu egzemplarze autorskie. Wszystkich innych pasjonatów Ursynowa zapraszamy na stoisko Spółdzielni Inwestycji Mieszkaniowych "Ursynów", gdzie książkę będzie można kupić. Do zobaczenia w sobotę pod Kopą Cwila!

13.06. Kurtyna i koniec sztuki

Ponad ćwierć wieku historii i koniec. Spółdzielnia "Jary" zburzy Dom Sztuki, najstarszą i nasłynniejszą ursynowską placówkę kulturalną. Tak postanowiło w piątek Walne Zgromadzenie Spółdzielni. Zamiast banalnego Domu, będzie modny apartamentowiec. Ale już bez sztuki. Tej spóldzielnia nie zamierza dłużej finansować. Słusznie, tylko dlaczego z okazji 25-lecia Domu Sztuki prezes SMB Jary mówił: "To była pierwsza taka placówka na pustyni kulturalnej Ursynowa. Do dziś integruje, edukuje, pomaga przełamać anonimowość i tłum zamienia w grono przyjaciół" (cytat za Gazetą Wyborczą), skoro właśnie dziś bez mrugnięcia okiem decyduje o zniweczeniu tego dorobku, nie pozostawiając szansy na kontynuację?
Szanowni Państwo, namawiamy, aby zarządowi SMB Jary przypomnieć, że spółdzielczość, a już zwłaszcza spółdzielczość ursynowska, to nie bezwzględna deweloperka, ale także misja. Misja, która spółdzielniom ursynowskim towarzyszyła od początku - od chwili, gdy integrując mieszkańców, starały się zmienić betonową pustynię w miejsce przyjazne mieszkańcom. Wtedy udało się. No to dziś najwyższy czas to zburzyć. Wydaje nam się, że akcja obywatelskiego nacisku na SMB Jary może przynieść skutek w postaci przywrócenia dyskusji o odtworzeniu Domu Sztuki w nowym budynku. Apartament Sztuki też brzmi pięknie. Nie walczymy o zachowanie pawilonu z połowy lat '80. Walczymy o zachowanie dziedzictwa. Razem powinno się udać.

Encyklopedia: wzlot i upadek Domu Sztuki

5.06. Znowu potop

Jak to - znowu?! Przecież takiej wody, jak w ostatni czwartek, to najstarsi Ursynowianie nie pamiętają! Spokojnie. Pamiętają, pamiętają. Niemal równe osiem lat temu ursynowskie ulice też zniknęły pod wodą, też zalało metro i we znaki dała się Smródka. No, wtedy nie ucierpiał aż tak Zielony Ursynów, żywioł oszczędził również Piaseczno. Oba potopy porównujemy w Encyklopedii. A w Galerii 2010 kilka zdjęć zrobionych tej mokrej nocy przed przemakającego Redaktora. I tu też serdeczna prośba do Państwa, bo wszak sami widzieliśmy dziesiątki błyskających fleszy - jeżeli ktoś ma ciekawe zdjęcia z czwartkowego kataklizmu, to chętnie je opublikujemy. Poprosimy mailem, adres w zakładce "Kontakt" (co prawda nie tvn24, ale zawsze).

Galeria 2010: zdjęcia wielkiej fali
Encyklopedia: Potop z 2010 i ten z 2002 też

1.06. Nie ma wolności

Wolności jeszcze nie ma, ale nastanie na dniach. Przynajmniej ta polityczna, bo mamy maj 1989 roku. Wolność gospodarcza już nieśmiało weszła tylnymi drzwiami i rozłożyła się w błocie bazarku przy Braci Wagów, gdzie na kocach, turystycznych fotelach, masce malucha i dachu Poloneza do kupienia jest wreszcie to, co przez lata można było tylko oglądać w Peweksie. Z okazji rocznicy wyborów 4 czerwca, dziś zapraszamy na wycieczkę w rok 1989. Jest wiosna i fotoreporter Włodzimierz Pniewski dokumentuje rozkwit prywatnej inicjatywy w kurzu i błocie Bazarku Na Dołku. Mamy też unikalne zdjęcie z kampanii Solidarności - to obok, na fotografii teren przed blokiem na Herbsta 1. W tym tygodniu pierwsza część fotoreportażu z łóżek polowych, część druga przy drugiej turze wyborów.

Galeria 1989: powiew wolności

26.05. Guziec Non Diego

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? Wciąż przecież trwają poszukiwania najsłynniejszego ursynowskiego zwierza, który popularnością i rozgłosem przebija niedźwiedzia z dzielnicowego herbu a nawet chłopca na koniu spod Kopy Cwila. Mowa o Guźcu, który w pewne wiosenne przedpołudnie 1996 roku dał nogę (pardon - racicę) z Powsina i brawurowo uciekając z transportu do ZOO w San Diego, zaszył się gdzieś w Lesie Kabackim. Guźca szukano przez całą wiosnę, lato, jesień... O ucieczce rozpisywały się światowe media, a czytelnicy Gazety Wyborczej nadali zbiegowi śliczne imię "Non Diego - bo nie chciał do San Diego". Mało tego. Imieniem Guźca nazwano też jedną z ulic na Natolinie. Całą tę historię przypominamy w książce "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie", której premiera już za miesiąc. A na razie, żeby skrócić oczekiwanie, w Encyklopedii publikujemy jej fragment dotyczący właśnie Non Diego.
A co się stało z bohaterem na czterech łapach? Kto wie, może założył rodzinę i do dziś sobie chrumka gdzieś w ostępach kabackiej puszczy? Technikę schodzenia ludziom z oczu opanował wszak do perfekcji.

Encyklopedia: Niesamowite przygody Guźca

18.05. Witamy pierwszych mieszkańców

Witamy pierwszych mieszkańców Ursynowa w nowo otwartym biurze meldunkowym. Mamy początek roku 1977. Na miejscu, poza meldunkiem, możemy też zrobić zakupy i zobaczyć, jak mieszkają sąsiedzi z M-3 i M-4. Dziś w Galerii Budowy Ursynowa Północnego kolejna porcja zdjęć z archiwum Włodzimierza Witaszewskiego, jednego z projektantów osiedla. Po wizycie w biurze meldunkowym, zaglądamy na plac budowy osiedla Jary. Kibicujemy monterom usiłującym włożyć prefabrykowany wychodek w wielkopłytową konstrukcję, wpadamy w dół pełen błota i rur kanalizacyjnych, podziwiamy bloki Końskiego Jaru wyrastające na środku pola, wreszcie - idziemy na zakupy do świeżo zmontowanych kontenerów SPHW przy Wiolinowej. Jest co oglądać, a będzie jeszcze więcej, bo w szafie pancernej mamy jeszcze sporo unikalnych zdjęć z lat 1976-79.

Budowa Ursynowa Północnego

14.05. Na tropach tajemnic

Panie i Panowie, dwie sensacje XX wieku (tak, dwudziestego) właśnie się rozwiązały. Rozwikłaliśmy tajemnicę podziemi przy Koncertowej i rozwialiśmy mroki historii skrywające początki Pekinu na Poloneza. Otóż, w pewien ciepły majowy dzień, wybraliśmy się na wycieczkę rowerową nad Smródkę. Nagle - oczom nie wierzymy! Zamknięta część przejścia podziemnego wiodącego z Koncertowej nad rzeczkę jest otwarta! Nieśmiało zaglądamy. Szok. Przerażenie. U wrót sam szatan. No, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Brodę miał i kolczyki. Rzut drugi ujawnił, ze to jednak nie Lucyfer, jeno przedstawiciel mocnego nurtu muzyki rockowej z butelką Łomży w dłoni. Tajemniczymi podziemiami zawładnęła bowiem kultura. W miejscu trzydzieści lat temu planowanym jako publiczny kibelek przy osiedlowej galerii sztuki rozgościła się dziś sala muzycznych prób. Wyjaśniła się też tajemnica Pekinu na Poloneza - to budowla ze zdjęcia obok. Jak się okazało, powstała ona nie podczas wojny, ale jeszcze wcześniej. Ceglany blokhauz zaprojektowano jako hotel dla robotników firmy Motolux, produkującej na potrzeby lotnictwa wojskowego II Rzeczpospolitej.

Tu rozwiązanie zagadki Pekinu
A tu wyjaśniamy tajemnice podziemi

11.05. Halo, centralo!

Centrala się nie zgłasza, bo jeszcze jej nie ma. Mamy dopiero rok 1981 i prywatny telefon jest luksusem znacznie większym niż dziś Blackberry. W osiedlu Jary mamy pięć ogólnodostępnych automatów, zdradziecko pożerających pięciozłotówki z rybakiem. W godzinach pracy administracji pogadać jeszcze możemy z telefonu spółdzielnczego, ale wieczorem pozostaje nam tylko aparat na komisariacie MO przy Pięciolinii 7. Tym większym luksusem są więc te krótkie i ulotne chwile prywatności, które - jak pani na zdjęciu obok - możemy spędzić przytuleni do ebonitowej publicznej słuchawki przy sklepie. Tak jest. Dziś śledzimy rozwój ursynowskiej telekomunikacji. Dzięki zdjęciom Włodzimierza Pniewskiego (Galeria roku 1981) możemy poczuć, czym były niezapomniane chwile spędzone w kolejce do automatu telefonicznego, a w Encyklopedii mamy odświeżone hasło "Telefon", gdzie wszystko po kolei opisujemy. Graham Bell byłby z nas dumny. Halo, proszę nie rozłączać!

Encyklopedia: Telefon
Galeria 1981: Kolejka do aparatu