11.08. Michael Jordan z Magellana

Lato w pełni, czas na jakąś wakacyjną gawędę. Szumi ognisko i płoną knieje, drużynowy jest wśród nas. Drużynowy z podwórkowego dream teamu ulicznej koszykówki, który niemal dwadzieścia lat temu na boisku przy Magellana popełniał dwutakty lepiej niż Michael Jordan. To były czasy! Obręcze do kosza wieszano niemal na każdym bloku, a jak nie było można na bloku, to gdziekolwiek - nawet na śmietniku. Wyziewy nie przeszkadzały, gdy Magic Johnson rzucał za trzy, obserwując lot piłki spod daszka czapki z logo Chicago Bulls. Całe lato Ursynów huczał od rytmicznie kozłowanej piłki, jesienią młodzi ludzie zarywali noce, aby w TVP nad ranem śledzić transmisje z parkietów NBA. No cóż. Dziś po tych czasach niewiele zostało. Podwórko na Magellana nieco zarosło, samotny kosz smętnie tylko przypomina o pięknej przeszłości, kiedy młody człowiek NBA miał przed blokiem a nie w Playstation. To i my nieco posmędzimy. W Encyklopedii mamy nowiutkie hasło "NBA" a w nim historię wzlotu i upadku osiedlowej koszykówki.
Przypominamy też, że tę i setki innych podwórkowych historii opowiadamy w książce "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie." Tylko u nas - wysyłka za darmo! Formularz zamówienia na marginesie obok.

Encyklopedia: NBA

4.08. Piknik na placu. Budowy.

Ale upał. Wystarczy spojrzeć na szeroko pootwierane okna bloków. Najwyższy czas na piknik. Bierzemy dziecinny namiot, nie do końca legalnie przekraczamy gigantyczny płot, który wyrósł nam przed domem i idziemy na szerokie pole między Wiolinową i Stokłosami. Tu możemy go rozbić. Nikt nie powinien nam przeszkadzać, bo po pierwsze to wolna sobota, a po drugie robotnicy nie mają tu jeszcze zbyt wiele do roboty. To po co ten płot? Ogradza plac budowy metra. W połowie 1983 roku przecina już na pół spory kawał Ursynowa. Przez najbliższe pięć lat dotarcie z Wiolinowej na Stokłosy będzie wymagało sporego nadkładania drogi. No i oczywiście nie będzie też żadnych pikników. Cieszmy się więc tymi ostatnimi dniami przedbudowlanymi na zdjęciach z archiwum Włodzimierza Pniewskiego. W Galerii 1983 namiot na placu budowy, a w Galerii 1981 jedno nowe zdjęcie, ale jakie! Dziecinne zabawy w wielką sztukę wodną przed powstającym wciąż Domem Sztuki.

Galeria 1983: Piknik na budowie
Galeria 1981: Artystyczne lanie wody

28.07. 63 dni i co dalej

Z okazji rocznicy Powstania przypominamy mało znaną historię szpitala powstańczego w Pyrach, który ratował rannych AK-owców po upadku Mokotowa. Doskonale zakonspirowany, działał aż do wiosny 1945 roku. Pomoc niósł może w warunkach dalekich od przyjętych dziś standardów, ale - co widać na zdjęciu obok - niósł ją skutecznie, skoro na Wigilię 1944 pacjenci i lekarze w niezłej kondycji pozują do pamiątkowego zdjęcia. Fotografię i historię wygrzebaliśmy kilka lat temu w magazynie "Apostoł" - czasopiśmie parafii w Pyrach. Tę i inne opowieści z powstańczych dziejów Ursynowa (a wbrew pozorom nie były to dzieje spokojne) przypominamy oczywiście w Encyklopedii. Z góry się przyznajemy: podobnie pisaliśmy rok temu. Ale co robić, taka rocznica to jeden dzień z 365 i to dzień dla całej Warszawy szczególny.

Encyklopedia: Powstanie Warszawskie

21.07. Aby do jutra

Chwila zadumy i dalej do pracy, jutro wielkie święto ludowej Ojczyzny. Z okazji 22 lipca zapraszamy na wycieczkę po budowie Ursynowa Północnego, gdzie ekipy uwijają się jak tylko mogą, aby zdążyć. Co prawda, nie na rocznicę manifestu PKWN, tylko na zapowiedziane planowe przekazanie kluczy pierwszym lokatorom, ale co tam. Gorączka podobna. Kończmy już więc te rozmyślania, bo trasa czeka nas długa. Podróż odbywamy oczywiście dzięki kolejnym unikalnym kolorowym zdjęciom wysokiej jakości z archiwum Włodzimierza Witaszewskiego, współprojektanta Ursynowa Północnego. Proszę założyć kaski i w drogę.

Galeria Budowy Ursynowa

14.07. Szerokiej drogi

Droga jest bardzo szeroka - ale na razie tylko w planach. W połowie 1982 roku z ich wykonaniem mamy niestety spore trudności. Ulica Belgradzka (bo to ona właśnie na zdjęciu) musi więc nieco poczekać. Chwilowo priorytet ma budownictwo mieszkaniowe, aby odwiedzający plac budowy Natolina spółdzielcy mogli żyć nadzieją, że już za chwilę wprowadzą się do wyczekiwanych mieszkań. Na zdjęciach nadesłanych przez FJK idziemy właśnie z wycieczką na Małej Łąki zobaczyć, jak tam postępy na budowie. Potem robimy krótką przerwę i wracamy w roku 1986, kiedy podziwiamy budowany tunel metra na Natolinie. A na koniec wsiadamy na komunijny prezent: piękną kolarkę marki Sprint i pędzimy po pustych stepach Pól Wilanowskich. Mamy już rok 1989. Zrobimy sobie jeszcze tylko krótką przerwę pod Mieszkiem na Nowoursynowskiej, gdzie wciąż szumi sad - dziś szumi tam tylko ulica. Szeroka oczywiście.

Galeria 1982: Wycieczka na Belgradzką
Galeria 1986: Z wizytą w metrze
Galeria 1989: Kolarzówką przez Wilanów

6.07. Ślepa uliczka

Mamy złą wiadomość. Naprawdę złą. Nie pojedziemy już skrótem do Wilanowa przez uliczkę Orszady. Oficjalnie przejazd jest zamknięty do odwołania, ale - co nieoficjalnie wiemy od władz najwyższych - odwołania nie będzie. Po tym, jak podczas czerwcowej ulewy osunęła się część Skarpy nad ulicą, nikt nie zaryzykuje puszczenia tam ruchu cięższego niż rower. Teoretycznie trwają badania geologiczne struktury Skarpy, a geologia to nauka nie lubiąca pośpiechu. Nawet jednak jeżeli naukowcy orzekną, że ziemia nie powinna się już osuwać, to władze dzielnicowe wolą dmuchać na zimne. Spryciarzy informujemy, że zjazd wąwozem koło Stajni SGGW został też zamknięty wałem ziemnym - i bardzo dobrze, bo rozjeżdżania rezerwatu nie tolerujemy. Pozostaje więc tylko skrót przez Rzekotki i Gąsek w Powsinie - i to chyba na długo, bo właśnie okazało się, że Wilanów nie ma pieniędzy i nie zacznie w tym roku budowy regularnego połączenia z Ursynowem. Świetnie. Aby było jeszcze lepiej, słyszeliśmy, że planowana jest zmiana organizacji ruchu na jedynym legalnym skrócie - puszczenie go w jednym kierunku, z Gąsek w górę do Nowoursynowskiej. Ponieważ jednak brzmi to jak ponury żart, może lepiej sami puśćmy tę zapowiedź mimo uszu. No dobrze. Niezorientowanych w skrótowych meandrach komunikacyjnych odsyłamy do Encyklopedii, tam wszystko czarno na białym... znaczy: biało na niebieskim. Ale prawdziwie.

Encyklopedia: długa historia krótkich skrótów
Galeria 2010: Zasieki na Orszady

28.06. Jadą wozy kolorowe

Rzeczywiście, jadą, chociaż z tym kolorem to bywa różnie. Nie dość, że fotografia czarno-biała, to jeszcze wozy też wszystkie w dosyć podobnej tonacji. No ale nie ma co narzekać, w październiku 1976 takie Duże Fiaty to było marzenie. A to nie koniec naszej motoryzacyjnej wycieczki w głęboki PRL - ale najpierw zagadka: gdzie zrobiono to zdjęcie? Bloki jakieś takie znajome, prawda? Tak jest. To Służew nad Dolinką, a ta ulica to Puławska. Niezbyt przypomina dzisiejszą arterię, a na opublikiwanych właśnie w Galerii Historycznej kolejnych zdjęciach z archiwum Rodziny Pytko znaleźć możemy jeszcze więcej niespodzianek. Zapraszamy więc na spacer po Ursynowie w jesiennym błocie na trzy miesiące przed zasiedleniem Ursynowa. Weźcie ze sobą gumofilce. Będzie zimno i mokro. Zwłaszcza, jak się nam piękny kremowy Fiat zakopie w błocie przyszłego Końskiego Jaru.

Galeria Historyczna: październik 1976

21.06. "Czasoprzewodnik" już w sprzedaży!

Uradowany autor przekazuje kolejny podpisany egzemplarz książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie", która ukazała się w sobotę. Tak było 19 czerwca na Dniach Ursynowa - ale spokojnie, kto na święto dzielnicy nie zdążył, też może być równie szczęśliwy. Od dziś publikacja jest już w sprzedaży - poniżej formularz zamówienia na stronie Wydawnictwa Myśliński. Wypełniamy, wpłacamy, czekamy trzy dni i "Czasoprzewodnik" puka do drzwi. Wkrótce książka będzie też dostępna w Merlinie, Empiku i innych księgarniach. Na razie najprościej kupić u wydawcy. A warto? Ba, wystarczy porozmawiać z kimś, kto już ją widział i czytał, albo spojrzeć do Galerii 2010, gdzie pokazujemy wiekopomny dzień premiery książki... a może raczej albumu? Ponad 200 unikalnych ilustracji to więcej, niż w niejednym albumie. No dobrze. Koniec tego gadania, czas na slogan rodem z opisywanej w książce epoki. "Czasoprzewodnik" w każdym ursynowskim domu!

Formularz zamówienia na stronie Wydawnictwa Myśliński

15.06. W sobotę premiera książki!

W sobotę, 19.06, na Dniach Ursynowa pod Kopą Cwila premiera od dawna zapowiadanej książki "Czasoprzewodnik. 33 lata na Ursynowie". Książka, której fragmenty można było już przeczytać na stronie, jest gawędziarskim zapisem 33 lat historii dzielnicy ilustrowanym ponad dwustoma zdjęciami. To nie jest encyklopedia. To nie jest podręcznik. To jest opowieść o Ursynowie, o ludziach, o wydarzeniach, o niezwykłym duchu, który napędza życie między Smródką i Lasem Kabackim. Spotkanie autorskie o godz. 12 w namiocie Urzędu Dzielnicy, ale autor obiecuje, że na miejscu będzie aż do wieczora. Osoby, które dostały od nas maile z prośbą o udostępnienie materiałów, otrzymają na miejscu egzemplarze autorskie. Wszystkich innych pasjonatów Ursynowa zapraszamy na stoisko Spółdzielni Inwestycji Mieszkaniowych "Ursynów", gdzie książkę będzie można kupić. Do zobaczenia w sobotę pod Kopą Cwila!

13.06. Kurtyna i koniec sztuki

Ponad ćwierć wieku historii i koniec. Spółdzielnia "Jary" zburzy Dom Sztuki, najstarszą i nasłynniejszą ursynowską placówkę kulturalną. Tak postanowiło w piątek Walne Zgromadzenie Spółdzielni. Zamiast banalnego Domu, będzie modny apartamentowiec. Ale już bez sztuki. Tej spóldzielnia nie zamierza dłużej finansować. Słusznie, tylko dlaczego z okazji 25-lecia Domu Sztuki prezes SMB Jary mówił: "To była pierwsza taka placówka na pustyni kulturalnej Ursynowa. Do dziś integruje, edukuje, pomaga przełamać anonimowość i tłum zamienia w grono przyjaciół" (cytat za Gazetą Wyborczą), skoro właśnie dziś bez mrugnięcia okiem decyduje o zniweczeniu tego dorobku, nie pozostawiając szansy na kontynuację?
Szanowni Państwo, namawiamy, aby zarządowi SMB Jary przypomnieć, że spółdzielczość, a już zwłaszcza spółdzielczość ursynowska, to nie bezwzględna deweloperka, ale także misja. Misja, która spółdzielniom ursynowskim towarzyszyła od początku - od chwili, gdy integrując mieszkańców, starały się zmienić betonową pustynię w miejsce przyjazne mieszkańcom. Wtedy udało się. No to dziś najwyższy czas to zburzyć. Wydaje nam się, że akcja obywatelskiego nacisku na SMB Jary może przynieść skutek w postaci przywrócenia dyskusji o odtworzeniu Domu Sztuki w nowym budynku. Apartament Sztuki też brzmi pięknie. Nie walczymy o zachowanie pawilonu z połowy lat '80. Walczymy o zachowanie dziedzictwa. Razem powinno się udać.

Encyklopedia: wzlot i upadek Domu Sztuki