24.06. Wszyscy idziemy głosować!

FOTO nie wystarczy. Stare zdjęcia ORWO-kolor są piękne, ale my chcemy fragmenty historii Ursynowa przenieść do współczesności i odtworzyć w jedynym takim miejscu w Warszawie: Skansenie Alternatywnym - Parku Historii Lokalnej. Zbudujemy go w przyszłym roku pod Kopą Cwila i kolejne pokolenia będą miały naszą przeszłość na wyciągnięcie ręki. Pobawią się na drewnianym placu zabaw i przeczytają o unikalnym projekcie ursynowskiej edukacji. Zagrają w kwadraty na starym podwórku. Zjedzą zapiekankę z gastronomii obwoźnej. Zobaczą zupełnie inny przystanek autobusowy i dowiedzą się jak się podróżowało gdy metro było wciąż w dalekich planach. To wszystko jest możliwe, jeżeli tylko poprzecie nasz projekt swoim głosem. Zajmuje to 2 minuty!
Klikacie w link poniżej, zaznaczacie pozycję nr 3 (możecie więcej, ale nie wybierajcie projektu nr 39 którego pomysłodawcy chcą zgarnąć całą pulę czyniąc dalsze głosowanie bezprzedmiotowym), wpisujecie swoje dane. I gotowe. Potem przychodzi mail z potwierdzeniem, trzeba tam kliknąć w jedno miejsce. Do zobaczenia za rok pod Kopą Cwila! Pomysłodawca skansenu kroczy właśnie obok. W przyszłość z roku 1987.

Oficjalna strona głosowania: zaznaczamy nr 3!
Szczegóły projektu Parku Historii Lokalnej
A tu krótki klip w którym mówimy o co chodzi

21.06. Kiedy mama była mała

Kiedy mama była mała świat wyglądał trochę inaczej. Wychowujące się w szarych blokach dzieci wychodziły na podwórko i całymi godzinami bawiły w drewnianych domkach na piaszczystych placach zabaw. Na największej ursynowskiej górze stał sobie nieczynny wyciąg narciarski. Metra jeszcze nie było, więc jeździło się autobusami. Przy niezabudowanych ulicach stały blaszane budy a w nich sprzedawano owoce, warzywa i gumy Turbo. Ostatnie widoki tamtego świata publikujemy dziś w galerii na zdjęciach nadesłanych przez Magdalenę Cyganek. Na fotografii obok mamy łąkę pod Kopą Cwila a w dalekim tle owe cudne drewniane domki do zabawy. W 1991 roku jeszcze stały. Stał również wyciąg narciarski, mamy wreszcie piękne jego zdjęcie. Na murach malowano nazwy ulubionych zespołów, co z kolei widać w Galerii 1993. W Galerii 1995 mamy pamiątkowy widoczek z otwarcia metra a w Galerii 1997 - rozpoczęcie roku szkolnego w SP303 na Koncertowej. Jest sentymentalnie aż do bólu.
Ten świat ze starych fotografii przywrócimy do życia. Tu obok, pod Kopą Cwila. Zbudujemy plenerowe muzeum dawnego Ursynowa aby przyszłe pokolenia mogły zobaczyć jak wyglądało życie kiedy mama była mała. Wystarczy, że zagłosujecie na nasz projekt Parku Historii Lokalnej, który zgłosiliśmy do Budżetu Partycypacyjnego. Internetowe głosowanie zajmuje dwie minuty. Warto je poświęcić dla przyszłych pokoleń - link do strony z głosowaniem podajemy na samym dole.

Galeria 1990: Wyciąg na Kopie Cwila
Galeria 1991: Ulica Bartoka w klasycznej formie
Galeria 1993: Precz z Metalliką
Galeria 1997: Bujaj się, szkoło
Link do strony głosowania na ursynowskie projekty

18.06. W pierwszej ławce

Droga młodzieży starsza i młodsza! Począwszy od 20 czerwca macie dziesięć dni aby zasłużyć na odznakę "Wzorowy obywatel"! W piątek rusza bowiem głosowanie na projekty zgłoszone do budżetu partycypacyjnego Warszawy a przypominamy, że numerem 3. na ursynowskiej liście jest nasz Skansen Alternatywny - Park Historii Lokalnej, w którym oczywiście znajdzie się miejsce dla takiej ławki, jaka w 1983 stała przed wejściem do bloku na Puszczyka. Dziś gięte mebelki uliczne zostały zastąpione przez bezosobowe ławki sprowadzane z Chin, więc resztkom naszego dziedzictwa nie pozwólmy zaginąć! Na zachętę mamy zestaw zdjęć - owoc kilkugodzinnego dyżuru historycznego na Dniach Ursynowa. Julia Dziubecka przyniosła fotografie z okolic Puszczyka z lat 1979-83. Z jednym zdjęciem w Galerii 1979 mamy zagwostkę i oczywiście liczymy na waszą pomoc. Na zdjęciu jest przecudowny plac zabaw wzoru drewniano-piaszczystego (taki też w Skansenie zbudujemy) ale ni w ząb nie wiemy, gdzie to było. Pomożecie?

Galeria 1979: Zagadkowy plac zabaw
Galeria 1981: Zimowe smuteczki

11.06. Pewex i Moda Polska

Koziołek nie matołek, doskonale wie gdzie najlepiej robić zakupy. Oczywiście w Peweksie! Tu akurat na Belgradzkiej 18. I nie trzeba nawet mieć dolarów, bo to już nowe czasy i dawną świątynię luksusu dostępnego za zielone zbrukały już złote ze swoimi śmiesznie wielkimi nominałami sprzed denominacji. Rok mamy 1994 i Anna Soboniak zabiera nas na wesoły spacer po natolińskich sklepach. Poza Peweksem odwiedzimy też Modę Polską, która wówczas wciąż jeszcze jakoś przędła, chociaż nowe czasy starą firmę coraz bardziej dobijały. Do końca wieku po obu luksusowych gigantach PRL-u pozostanie tylko wspomnienie, cieszmy się więc smakiem mijającego blichtru. W Galerii 1994 zestaw nadesłanych zdjęć a w Encyklopedii mamy nowe hasło opisujące ursynowski rozdział złotej księgi Peweksu.

PS. Wielkie dzięki składamy wszystkim którzy odwiedzili nas na Dniach Ursynowa i dołączyli do akcji skanowania wspomnień. Jej efekty już wkrótce!

Encyklopedia: Pewex i Baltona na Ursynowie
Galeria 1994: Spacerkiem po sklepach Natolina

6.06. Podziel się wspomnieniami!

W sobotę Dni Ursynowa a na dniach oczywiście będziemy także my. W tym roku szykujemy akcję specjalną. Będziemy mieli skaner, więc jeżeli ktoś ma w domowych archiwach takie widoczki jak ten z 1980 roku, ale nie miał czasu lub możliwości zeskanowania i przesłania, to będziemy do dyspozycji. Wszystko chętnie opublikujemy - nieważne, czy to lata siedemdziesiąte czy też wczesny Buzek lub późny Miller. Weźcie ze sobą zdjęcia, pomóżcie upamiętniać lokalne dziedzictwo. Przy okazji też wyjaśnimy w szczegółach na czym polega nasza koncepcja budowy Skansenu Alternatywnego - Parku Historii Lokalnej w ramach Budżetu Partycypacyjnego. Nie zabraknie też oczywiście naszych książek, jeżeli ktoś wciąż nie ma "Czasoprzewodnika" lub "Witajcie na Ursynowie". Znajdziecie nas łatwo, szukajcie brązowego Fiata 125p przed namiotem Urzędu Dzielnicy. Do zobaczenia!

21.05. Chłopaki, szykujcie się na mecz!

Nie tylko chłopaki, dziewczyny też. Czeka nas gra o wszystko, a właściwie to o milion złotych. Śpieszymy bowiem donieść, że na spotkaniu w Ratuszu poświęconym ocenie projektów kulturalno-edukacyjnych zgłoszonych do budżetu partycypacyjnego, nasz "Skansen Alternatywny - Park Historii Lokalnej" zajął drugie miejsce, zaraz za "Domkami dla skrzydlatych pasiastych przyjaciół". Oznacza to, że z pewnością trafimy na listę głosowania ludowego zaplanowanego na koniec czerwca. O szczegółach będziemy oczywiście informować i zachęcać do oddania głosu na nas. To w przyszłości, a już teraz - na zachętę - pocztówka z przeszłości. Głos oddajemy Tomaszowi Wydrzyckiemu, który nadesłał ten widok z 1996 roku: "Na zdjęciu widzimy boisko-klepisko między blokami na ul. Raabego. Dzisiaj jest tam parking. W tle budynek Raabego 12, a za nim wieżowiec Raabego 11. W tamtych czasach mieściła się tam jeszcze filia ZUS-u. Po prawej stronie za drzewami widać nowy (wtedy), a stary obecnie budynek SP340. Charakterystyczne dla tego okresu jest obuwie młodych piłkarzy – słynne w całym kraju trampkokorki STOMIL, które posiadacz zdjęcia (jak i reszta klasy) nabył w pobliskim sklepie BATMAR na Cynamonowej".
Tyle Tomasz Wydrzycki. Trampkokorków w skansenie nie będzie, torb z Globiego również, ale boisko oczywiście się znajdzie - podobnie jak moc innych atrakcji, którą opisujemy poniżej.

Skansen Alternatywny: A co to za pomysł?
Galeria 1996: Chłopaki z Raabego i inni bohaterowie epoki

18.05. Mamy Muzeum Ursynowa!

Salonik z epoki wczesnego Jaruzelskiego a w nim cała klasyka socjalistycznego mieszkania łącznie ze Słonecznym Brzegiem w barku. Do poczytania prasa o Ursynowie, do obejrzenia galeria starych map, do posłuchania opowieść o Niemcewiczu w odtworzonym jego gabinecie. Gdzie to wszystko? W otwartym właśnie Muzeum Ursynowa w Czerwoniaku na Barwnej. Może to nie Luwr, ale przynajmniej już coś jest. Miejsce, które zbiera materialne pamiątki naszego dziedzictwa. Zdjęcia, dokumenty, gazety, książki, mapy - czyli wszystko to, co publikujemy na naszej stronie, ale w wersji namacalnej. Polecamy choćby krótką wizytę w Czerwoniaku.
To dobra wiadomość. Teraz zła. Z przeciwnej strony ulicy. Dni drugiego Czerwoniaka, przy Pięciolinii, są już policzone. Deweloper stawia płot i zaraz zamiast przedwojennej czerwonej cegły zafunduje nam sarkofag z czarnego betonu. Projekt który ma tam powstać jest tak paskudny, że aż patrzeć ciężko. Na szczęście nie za duży, ale to jedyny plus. Zdjęcia z muzeum i ostatnie chwile domu na Pięciolinii do obejrzenia w Galerii 2014.

Galeria 2014: Muzeum i koniec Czerwoniaka

12.05. Trzecia kategoria odśnieżania

A cóż to boczna podmiejska droga? Z betonowymi słupami jak z zapadłej wsi gdzie tak dostarcza się prąd? Bez pobocza i chodnika, dziurawa i pofałdowana? To ulica Rosoła. Tak wyglądała trzynaście lat temu. Wylano ją po prostu na położonych wielkich płytach i trwała - jak to prowizorka - długimi latami. Dziś pierwsza część widoków z mało dotychczas u nas zdokumentowanego okresu, czyli początku XXI wieku gdy Ursynów mocno jeszcze tkwił w wieku poprzednim. Na zdjęciach Kuby Mędrzyckiego przejedziemy się po Natolinie (to w tym odcinku) oraz powstających dopiero Kabatach (to w części następnej). Świętowaliśmy ostatnio dziesięciolecie w Unii Europejskiej. Trzy lata wcześniej to wciąż był bardziej jednak Układ Warszawski z ulicą Rosoła zasługującą na trzecią kategorię zimowego utrzymania.

Galeria 2001: Natolin lekko wioskowy

28.04. Jak oszczędzano na kafelkach

Dwa lata przed zapowiadanym i sześć lat przed faktycznym terminem otwarcia pierwszej linii metra reporterzy "Stolicy" zabierają nas w podróż po ursynowskich stacjach kolejki. W 1989 roku jeszcze planowano ich budowę według projektu, który zakładał, że każda ze stacji będzie wyłożona kafelkami w kolorystyce zmieniającej się wraz ze zbliżaniem do centrum. Pierwsza stacja, Kabaty, miała mieć glazurę granatowo-szaro-brązową. Kolory z grubsza zachowano, tylko kafelki zastąpiono tanimi panelami. To samo na stacjach Natolin i Imielin. Stokłosy, Ursynów i Służew udało się jeszcze wykończyć według oryginalnych koncepcji, dzięki czemu mamy dziś małą namiastkę tego jak ów wystrój miał wyglądać na całej trasie. Szczytem oszczędności okazała się stacja Politechnika wyłożona po prostu szarymi płytami. No ale w 1989 roku nikt jeszcze nie spodziewał się, że za chwilę trzeba będzie liczyć każdą złotówkę, co zresztą opóźniło otwarcie całej linii o cztery lata. Także dziś u nas jedyna szansa aby zobaczyć jak to miało wyglądać. A przy okazji małe wyjaśnienie - niewielki ruch na stronie w kwietniu to nie efekt znudzenia czy kryzysu tylko zajęcia innym projektem książkowo-historyczno-varsavianistycznym. Szczegóły wkrótce, a na razie życzymy przyjemnej podróży kafelkowym metrem.

Galeria Stolica: Wirtualna podróż metrem

9.04. Wiwat, maj!

To spokojnie mógł być maj, rok chyba 1978. Ciepło jak dziś. Architekci nadzorujący budowę Ursynowa wybrali się na ognisko na łące pod sadem. Za jakieś pięć lat w tym miejscu wyrosną bloki Natolina, na razie jest jeszcze sielsko i anielsko. Mamy taką śmiałą teorię, że cała ta majówka odbywa się na obrzeżu dzisiejszego Sadku między Żabińskiego i Małcużyńskiego. Widać stąd Las Kabacki, widać Park Natoliński, widać też chyba Aleję Kasztanową. No i widać na horyzoncie charakterystyczne bloki Imielina. Dzięki tym zdjęciom z archiwum Włodzimierza Witaszewskiego (współprojektanta Ursynowa) mamy jedyną okazję aby natolińską wieś obejrzeć w kolorze. Przy okazji proponujemy zabawę: wytęż wzrok i spróbuj z nami ustalić gdzie odbywa się to ognisko?

Galeria Budowa Ursynowa: Architekci w plenerze