12.04. Pijawki w Jeziórku

Chlup! I poleciał. A potem z hardą miną wypłynął, okrążył Jeziórko i wyszedł na brzeg. Mniej więcej w miejscu, gdzie dziś jest drewniany taras nad oczkiem wodnym w parku Moczydełko przy Wełnianej. Oczkiem wodnym, czyli Jeziórkiem właśnie - według terminologii autochtonów, na którą zwrócił nam uwagę Mirosław Antoniak. Przysłał też dwa zdjęcia sprzed ponad pięćdziesięciu lat pokazujące letnie harce nad wodą, w której było tyle pijawek, że można było myśleć o otwarciu ośrodka leczniczego stosującego pijawkową metodę właśnie. Ośrodka nie otwarto, po pijawkach zostało tylko wspomnienie. A na zdjęciu obok: wytężcie wzrok i znajdźcie Aleję Kasztanową.
Przy okazji mała prośba. Napisała do nas pani Katarzyna Biernacka, która w okresie przedosiedlowym mieszkała na Strzemiennej 8, czyli mniej więcej w miejscu dzisiejszych Dinozaurów przy Puszczyka. Szuka kogokolwiek, kto wówczas mieszkał na Ursynowie i pamięta te rejony. Prosi o kontakt: kasia.be@poczta.onet.pl

Galeria Historyczna: Moczydło pół wieku temu

28.03. Nieistniejąca róg Projektowanej

Pograłyśmy w piłkę, a teraz wracamy do domu. Mała w wózku zajmie się wiechciem, a my rozejrzyjmy się wokoło. To właściwie gdzie jesteśmy? Chyba na ulicy Rosoła róg Belgradzkiej. Z tym, że w 1984 roku jeszcze żadnej z nich na dobre nie ma. Rosoła jest piaszczysto-żwirowym traktem budowlanym, na który wkrótce rzuci się wielkie płyty, zaleje byle jak asfaltem i po tak przygotowanej nawierzchni w przyszłym roku puści się 134, pierwszy autobus na Natolin Wolicę. Belgradzka też do tego czasu będzie już gotowa, w końcu zaplanowano na niej przystanek końcowy. Na razie sprowadzający się pierwsi mieszkańcy Natolina muszą zasuwać na piechotę aż do pętli przy Płaskowickiej. Dzisiejszą wycieczkę po Natolinie oraz osiedlu Na Skraju zapewniła na Katarzyna Cichocka, przysyłając fotografie z rodzinnego albumu. Wielkie dzięki!

Galeria 1984: Natolin i Szolc-Rogozińskiego

13.03. Marcowe Michały

"Wędrowały dwa Michały" - głosi tytuł świetnego fotoreportażu ze "Zwierciadła" z kwietnia 1983 roku. Każdemu, kto w dzieciństwie korzystał z autobusów szkolnych, łezka się w oku zakręci. Oto towarzyszymy dwóm chłopakom, którzy z Hawajskiej jadą do szkoły w Grabowie - mimo, że nowa szkoła podstawowa czeka tuż za ich oknami. No ale co robić, tak wyszło. Przynajmniej jest ciekawiej. Jedzie się z kolegami przegubowym Ikarusem, dojeżdża na wieś (no, prawie - SP nr 100 jest w Grabowie, to jednak Warszawa) i chodzi tam do bardzo sympatycznej szkoły przeludnionej tylko dwukrotnie nie czterokrotnie, jak te na Ursynowie.
Fotoreportaż do znalezienia w dziale "Kronika Prasowa". I kolejny raz wyjaśnienie rzadkich uaktualnień strony: nie, nie znudziło się. Wręcz przeciwnie. Trwają intensywne prace nad książką na 40-lecie Ursynowa. Premiera w czerwcu. O dojazdach do szkoły też będzie sporo.

Kronika Prasowa: Długa droga do szkoły

27.02. Beverly Hills 90210

Brenda, Brendon i Kelly. Bohaterowie młodzieżowej wyobraźni początku lat dziewięćdziesiątych i serialu "Beverly Hills 90210". Bananowa młodzież Kalifornii, każdy chciałby być w tej paczce. Trudno o lepsze skojarzenia z Ameryką. Nie dziwne więc, że wchodząca z przytupem na rynek w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych pierwsza sieć dużych wypożyczalni wideo akurat Beverly Hills wpisała sobie na szyld. Dziś już nie istnieje, zabił ją internet - ale wizyty w salonach Beverly wspomina się ciepło jak pierwsze "Rambo" na zdartym VHS.
Dziś wspomnienie o złotej erze wypożyczalni VHS/DVD, ale nie jest to takie zwykłe wspomnienie. To pierwszy upubliczniony fragment nowej książki "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa". Jak wskazuje tytuł, jest to wydawnictwo jubileuszowe w tonie gawędziarsko-wspomnieniowym. Mam nadzieję, że będzie się podobało. Premiera w czerwcu na Dniach Ursynowa.
I słówko wyjaśnienia: niewielka częstotliwość uaktualniania niniejszej strony to oczywiście efekt zaawansowanych prac nad książką. Miłej lektury i czekam na odzew!

Próbka z 'Czterdziestolatka': Wspomnienie o Beverly Hills

7.02. Ulica Niebieskich Migdałów

Pobujamy w obłokach i pomarzymy o niebieskich migdałach, czytając śliczne zapowiedzi i oglądając kolorowe wizje z trochę już pożółkłych gazet. Otwieramy kolejny dział w archiwum prasowym, poświęcony będzie projektom. Zaczynamy w 1973 roku publikowanymi pierwszy raz w kolorze wizualizacjami centrum handlowo-usługowego, które na tym papierze miało już na zawsze pozostać. Uważny czytelnik w dzisiejszej porcji gazet odnajdzie sporo humoru. Oczywiście - patrząc z perspektywy lat. Weźmy taką poważną "Trybunę Ludu". Zamieszcza w 1976 roku artykuł, ilustruje go nawet mapką powstającego osiedla. I co my tam mamy? Ulicę Niebieskich Migdałów. Dokładnie tak, it's official. A gdzie ona miała być? Taką piękną nazwę planowano dla późniejszej ulicy Płaskowickiej. W porę ktoś się jednak zreflektował, że Niebieskie Migdały mogłyby zbytnio zbliżyć się do rzeczywistości, ulica pozostała więc wyłącznie w planach i w artykule organu KC PZPR. Miłej lektury i dobrej zabawy!
A gdyby ktoś narzekał, że ostatnio mało nowości na stronie: faktycznie, mało. Pracuję nad Opus Magnum, nową książką o Ursynowie zatytułowaną "Czterdziestolatek". Premiera na Dniach Ursynowa w czerwcu. Spieszymy się.

Kronika Prasowa: Wielkie projekty na łamach

19.01. Trolejbusy i tramwaje

Za oknem smog, władze namawiają do ekologicznej komunikacji miejskiej a u nas odpowiedź, a właściwie pytanie: komu to przeszkadzało?! W Galerii 1993 piękna paczka zdjęć ze Szwajcarii przedstawiających złote lata warszawskich trolejbusów, czyli linii 51 łączącej Dworzec Południowy z Piasecznem. Przy okazji też szwajcarski fotograf wybrał się na pętlę tramwajową Wyścigi, gdzie uwiecznił klasyczne trio zawracających tu linii: 4, 19 i 33. A skąd takie zainteresowanie Szwajcara? Może stąd, że część ówczesnego taboru pochodziła właśnie ze szwajcarskiego demobilu - pamiętacie takie zielone trolejbusy rodem z lat pięćdziesiątych? Jeżeli nie pamiętacie, to zajrzyjcie koniecznie do galerii. Wszystko mamy na stronie.

Galeria 1993: Złote lata trolejbusów

8.01 Patrząc z góry na Jaruzelskiego

W 1982 roku z góry na Jaruzelskiego to popatrzeć mógł co najwyżej zgrzybiały Breżniew - a u nas każdy może. Dzięki czujności Kuby Mędrzyckiego z przyjemnością informuję, że na stronie Urzędu Miasta udostępniono dokładną fotomapę z 1982 roku. Powyżej jej fragment: to nie okolice Grójca pełne sadów owocowych. To południowe kresy dźwiganego dopiero Natolina i dzisiejszy sadek między Żabińskiego i Małcużyńskiego w pełnej krasie. A podobnych perełek znajdziecie na mapie oczywiście mnóstwo.
Jak to odpalić? Kliknąć w link poniżej, po prawej stronie mapy nacisnąć guzik "zdjęcia" i z listy wybrać rok 1982. A potem już można włączać warstwy, przybliżać, oddalać... I tylko mała uwaga: ostrożnie, to złodziejka czasu!

Link do mapy na stronie Urzędu Miasta

3.01. Czterdziestka za pasem

Za niecały tydzień urodziny. 8 stycznia Ursynów skończy czterdziestkę. Na prezenty jeszcze trochę trzeba będzie poczekać, bo moje prace nad jubileuszową książką "Czterdziestolatek" wciąż trwają. Na początek roku jubileuszowego zdjęcie przysłane przez Agę Mierzewską: ćwierć wieku jednego placu zabaw. Drzewa i dzieci trochę nam podrosły, prawda? To podwórko między blokami przy Kazury 17, 19 i 22. To tak na zachętę: a może przejrzycie domowe archiwa w poszukiwaniu podobnych perełek pokazujących jak nam się dom przez te 40 lat zmieniał? Czterdziestka zobowiązuje!

21.12. Gwiazdka w zerówce

Pamiętacie swoją zerówkę, czyli zawieszenie między przedszkolem i szkołą podstawową? Chodziliście do któregoś z licznych przybytków ursynowskiej oświaty rozrzuconych gdzieś po piwnicach, klubach mieszkańców, naprędce adaptowanych pralniach i suszarniach, lub - w najlepszym razie - osiedlowych pawilonach? Ja chodziłem na Symfonii, do sutereny bloku nr 4. A zerówka przypomniała mi się z okazji nadchodzącego Bożego Narodzenia. W 1983 roku w mojej zerówce zorganizowano Gwiazdkę. Było to pół roku po zniesieniu stanu wojennego, więc władza chciała rozdać prezenty. A że nie miała własnych, z pomocą pospieszył Dziadek Mróz. Paczka przyszła ze Związku Radzieckiego. W środku jakieś lalki o urodzie Monster High, samochodzik Zaporożec w wersji klasycznej i cukierki. Mnóstwo cukierków w wymyślnych kształtach, które dziś Sanepid pewnie wywiózłby jako odpady niebezpieczne. No ale wtedy, w czasach czekoladopodobnych, słodkie ruskie cuksy nie smakowały tak źle. Mieliście też może takie imprezy? I jak wspominacie zerówkę? Na tegoroczne Święta małe wspomnienie z 1983, może was natchnie do podzielenia się na FB własnymi historiami. Wesołych!

Encyklopedia: Zerówka

15.12. Listonoszka dzwoni dwa razy

Portret uroczej listonoszki z września 1983 roku otwiera kolejny rozdział naszej kroniki prasowej. Tym razem przyjrzymy się usługom: poczcie, mechanikom, fotografom. W pierwszej porcji artykułów pojedziemy z Andrzejem Rosiewiczem postać kilkanaście godzin w kolejce do stacji kontroli pojazdów w Alei Wyścigowej, odwiedzimy prywatną bibliotekę (tak, tak: prywatną bibliotekę w głębokiej komunie) i zastanowimy się, co robi duński sprzęt pralniczy w piwnicy bloku na Koncertowej. To jest w ogóle ciekawa historia. W dopiero co (1980) otwartym Klubie Mieszkańca 606 (kto pamięta?) kurzy się sprowadzony za dewizy duński sprzęt pralniczy. Bo w klubie miała być pralnia, ale duńskie cuda nie pasują do polskich rur. Mają pasować w innym klubie: 188 (tego to już chyba nikt nie pamięta) ale kiedy się go wykończy to nikt nie wie.
Na deser spora porcja ogłoszeń usługowych, w nich na przykład państwowy skup sprzętu komputerowego. PC XT, AT, drukarki! ZWM 9.

Kronika Prasowa: Listonoszka, bibliotekarka i skup komputerów