11.08. A gdyby tu było przedszkole w przeszłości

Dziś naprawdę rarytas, idealny element świętowania czterdziestolecia Ursynowa: kronika pierwszego przedszkola, czyli tego nr 283 na Puszczyka 6, przy pierwszej ursynowskiej podstawówce (SP81). Działa od jesieni 1977 roku. Dzięki uprzejmości dyrekcji wydobywamy na światło dzienne prowadzone od 40 lat zapiski z historii placówki: pierwsze zabawy na pustym placu, wizyty rockowej orkiestry wojskowej (obok), smętnego Mikołaja stanu wojennego i ożywczy powiew końca lat osiemdziesiątych, gdy wszyscy najpierw tańczyli w rytm przebojów Akademii Pana Kleksa, a potem przerzucili się na Lambadę. Cudowne świadectwo dorastania w epoce PRL-u, wielu z was z pewnością odnajdzie się w tych klimatach, a może ktoś odnajdzie się też na zdjęciach?
Swoją drogą: takie kroniki prowadzi chyba każde przedszkole i szkoła, może pogadacie z ciałem pedagogicznym i zamiast kurzyć się na najwyższej półce, pokażemy kronikę szerszej publiczności? Przecież i tak nikt do niej nie zagląda!Kronika Przedszkola nr 283 dziś u nas w formie okrojonej, w pełnej dostępna będzie po wakacjach na wystawie w hallu Urzędu Dzielnicy.

Galeria: Kronika Przedszkola nr 283

3.08. Mamy 10 lat!

Właśnie obchodzimy dziesiąte urodziny. 3 sierpnia 2007 roku zaistnieliśmy w internecie pełni entuzjazmu i nadziei, że nasz pomysł stworzenia strony dokumentującej historię lokalną chwyci. Chwycił - i to jak! Po 10 latach mamy największe archiwum materiałów dotyczących Ursynowa, największy zbiór zdjęć, wspomnień i trzy wydane książki. A to wszystko dzięki Wam, drodzy sąsiedzi. Bez waszego zaangażowania nie byłoby tego dzieła.
A teraz czas na prezent. Pokażemy wam w szczegółach Ursynów gdy też miał dziesięć lat. Przeniesiecie się do rzeczywistości roku 1987 roku, przejdziecie wszystkimi uliczkami, zajrzycie na wszystkie podwórka i odkryjecie swoje stare place zabaw, szkoły i tajne bazy, które zakładaliście na pewno z kolegami. W serwisie map archiwalnych Urzędu Miasta pojawiła się nowa fotomapa. Bardzo dokładna. Przedstawia rok 1987. Obok próbka, czyli okolice pętli Ursynów Południowy, wesołe miasteczko i wielkie hale w miejscu Leclerca. Miłego oglądania. I wiecie co? Fajnie jest znów mieć dziesięć lat!

Link do serwisu map historycznych Urzędu Miasta

26.07. Historia w plenerze

Mamy przerwę wakacyjną, więc odpoczywamy po wielkim dziele pisania książki "Czterdziestolatek" i po przygotowaniu jubileuszowej wystawy, którą możecie zobaczyć już w dwóch miejscach: przed Urzędem Dzielnicy i w Parku Przy Bażantarni, gdzie pod mostkiem o odpowiednią ekspozycję zadbał realizujący wystawę ratusz Ursynowa. Na wystawę wybraliśmy z naszego ogromnego archiwum po jednym zdjęciu na każdy rok historii Ursynowa. W plenerze robi świetne wrażenie i warto ją obejrzeć, a kto nie ma czasu niech rzuci okiem na stronę MetroWarszawa Gazety.pl, tam galeria dostępna jest w formie elektronicznej.
Przy okazji zachęcamy do kupna książki "Czterdziestolatek" pełnej barwnych historii i anegdot z dziejów dzielnicy. Kto kupi bezpośrednio u wydawcy, dostanie osobistą dedykację autora, no i wesprze oczywiście nasz trud dokumentacji historii lokalnej.

Wystawa w wersji elektronicznej na Gazeta.pl
A gdyby ktoś chciał książkę, to niech kliknie tu

27.06. Pierwsze spotkanie autorskie

Już w środę, 28 czerwca, pierwsze spotkanie autorskie promujące "Czterdziestolatka". Godzina 19, Urząd Dzielnicy, sala obrad Rady.
W planie oczywiście krótka gawędziarska prezentacja i autor odpowiadający na wszystkie pytania dotyczące historii Ursynowa oraz oczywiście podpisujący swoje książki.
"Czterdziestolatka" można będzie kupić na miejscu, w cenie 60 PLN.
A jeżeli ktoś nie może dotrzeć, to zachęcam do skorzystania z poniższego formularza zamówienia bezpośrednio o wydawcy. Do paczkomatu dotrze gratis i jeszcze w komplecie z osobistą dedykacją autora.

Formularz zamówienia bezpośrednio u wydawcy

21.06. Związek walczy o młodych

Sprawa jest poważna. Jak być może wiecie, na krótkiej liście IPN ulic przeznaczonych do ustawowej dekomunizacji są dwie ulice z Ursynowa: Związku Walki Młodych i Ciszewskiego. Z tą drugą problem głównie będzie miał Leclerc, bo poza nim chyba nic nie ma adresu z Ciszewskim w nazwie. Z tą pierwszą problem jest większy. Z jednej strony: adres ZWM jest bardzo wrośnięty w nasz pejzaż. Z drugiej: upamiętnia mało chwalebne karty naszej historii. Co więc robić?
O wasze zdanie pyta w tej chwili Urząd Miasta Stołecznego i zdecydowanie warto zabrać głos. Poniżej macie dwa przydatne linki. Jeden prowadzi do fragmentu mojej nowej książki "Czterdziestolatek", który to fragment przypomina źródła problemu, czyli jak w czasach minionych Paweł Finder wygryzł Kwiczołów, Jan Rosół pokonał Na Skraju a Płaskowicka miała być lepsza niż Aleja Niebieskich Migdałów. Projektanci planowali tu bowiem nazwy całkowicie apolityczne, ale wyszło... No, jak i dlaczego tak wyszło - przeczytajcie sami.
Drugi link wiedzie wprost do ankiety Urzędu Miasta. Zaznaczając w niej opcje zakładające zmianę nazwy, możecie wpisać własne propozycje. Ja na przykład zaproponowałem zamiast czerwonego Ciszewskiego innego Ciszewskiego, związanego z historią sportu: legendarnego komentatora.
Serdecznie zachęcam do zabrania głosu, bo naprawdę to niepowtarzalna okazja aby się wypowiedzieć, zamiast później tylko narzekać. Zajmie to około 5 minut. Zmiana zostanie z nami na stałe.

Okolicznościowy tekst z książki 'Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa'
Link do urzędowej strony konsultacji społecznych

13.06. "Czterdziestolatek" już w sprzedaży

Jędruś mały i Jędrek duży, czyli spotkanie po latach. Autor książki "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa" i jeden z jej bohaterów. Na małym zdjęciu uchwycony przez ojca w 1982 roku przed Domem Sztuki, na dużym - znów aparatem ojca na Dniach Ursynowa, podczas premiery publikacji.
Książka jest już dostępna w sprzedaży. Cena: 70 złotych, w gratisie autor dorzuca autograf i osobistą dedykację. Takie bajery oczywiście tylko przy zakupie o wydawcy. Link poniżej.

Formularz zamówienia bezpośrednio u wydawcy

10.06. Dziś premiera Czterdziestolatka

Dziś (sobota, 10 czerwca) na Dniach Ursynowa premiera książki "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa". Historie są nie tylko tym, co pamięta autor i co zebrał przez dziesięć lat dokumentowania lokalnych dziejów. W książce znajdziecie także mnóstwo wycinków z pożółkłych gazet, które pięknie opisywały życie codzienne i zmagania z niełatwą rzeczywistością Ursynowa lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych (kliknijcie aby powiększyć zdjęcie obok - to jest fragment książki). O zdjęciach nie będziemy nawet wspominać, bo w książce jest ich mnóstwo - tych nadsyłanych na naszą stronę i znalezionych w przepastnych archiwach agencji fotograficznych. Większość nigdy jeszcze się nie ukazała.
Autor i wydawca będą na was czekać aż do wieczora pod Kopą Cwila na stoisku obok namiotu Urzędu Dzielnicy. Łatwo nas znajdziecie, kierujcie się jak zwykle w kierunku brązowego Fiata 125p.
A jeżeli niestety nie uda wam się dotrzeć - nic straconego. Zamawiając książkę bezpośrednio u wydawcy dostaniecie egzemplarz z osobistą dedykacją i podpisem autora.

Formularz zamówienia bezpośrednio u wydawcy

7.06. Zapraszamy na czterdziestkę

Nieco ponad pół roku pisania, dziesięć lat zbierania materiałów i wreszcie jest: "Czterdziestolatek. Historie z Ursynowa". Książka nie tylko dla pokolenia, które czterdziestkę (lub okolice) świętuje razem z Ursynowem, chociaż właśnie ono pewnie znajdzie w niej najwięcej historii z własnego życia. Starsi powspominają pionierskie dni w miejscu, które wyglądało jak okładka książki, młodsi może czegoś się dowiedzą.
W książce mnóstwo historii, anegdot, zdjęć, trochę taniego sentymentalizmu i bardzo drogiego nam wszystkim absurdu. Bo do absurdu 40 lat życia na Ursynowie naprawdę nas przyzwyczaiło.
Premiera książki już w najbliższą sobotę, 10 czerwca, na Dniach Ursynowa pod Kopą Cwila. Wypatrujcie brązowego Fiata 125p.
A tak swoją drogą: to jest impreza na 40-te urodziny Ursynowa. Autor swoją czterdziestkę ma za miesiąc, podpisany na okładce wydawca również. Brązowy Fiat 125p już świętował rok temu i błyszczy jak jeszcze nigdy w życiu. Podobnie jak Ursynów i my wszyscy. Do zobaczenia!

30.05. Dawno temu na Kabatach

Ach, jak tu pięknie! Kwitnie łąka umajona zestawem starych rur, decha oparta o porzuconą oponę przypomina parkową ławeczkę a wzgórza zwalonej ziemi nasuwają na myśl skojarzenia z dzikimi krajobrazami bieszczadzkimi. A to przecież nie Wetlina, tylko Kabaty. Zdjęcie zrobione około 1992 roku jest jednym z serii rzadko pokazywanych zdjęć przedstawiających Kabaty zanim jeszcze dopadła je deweloperska cywilizacja i zamieniła w miasteczko pod lasem. Dziś nadrabiamy zaległości dzięki udostępnionej nam kolekcji Józefa Przetakiewicza. Oto pierwsza część: rok 1990, gdy powstawały pierwsze wielkopłytowe bloki, rok 1992 i tajemniczy porzucony Ursus pod ścianą lasu, wreszcie rok 1994. Wielkie dzięki i miłego oglądania rzeczywistości dawno, dawno temu na Kabatach.

Galeria 1992: Tajemniczy Ursus
Galeria 1994: Rosoła róg Kasztanowej

20.05. Lećże za morze!

Urząd Dzielnicy zapowiada wielkie straszenie sójki, która wstrzymała nieszczęsną budowę ulicy Rosnowskiego. Ulica ma nas połączyć z Wilanowem, ale urzędnicy do budowy zabierali się jak sójka do wypadu za morze i gdy w końcu się zebrali, sokole oko pewnej pani wypatrzyło na drzewie sójkę z młodymi. Traf chciał, że drzewo stoi akurat na środku budowanej drogi. Co tu robić? Drzewa z pisklakami ściąć się nie da i cała inwestycja zagrożona. Wynajęto przyrodnika. Ten kilka razy wpadł z wizytą na drzewo, ale młodych sójek nie zastał. Może poleciały za morze? Skoro tak, wydano komunikat: "Urząd Dzielnicy Ursynów otrzymał w dniu 17 maja 2017 r. decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska zezwalającą w ramach budowy ul. Rosnowskiego na niszczenie siedliska poprzez usunięcie śliwy domowej i wierzby białej oraz umyślne płoszenie lub niepokojenie 1 pary sójki, 1 pary sroki 1 pary pierwiosnka, 1 pary kosa, 1 pary modraszki i 1 pary kapturki w związku z usuwaniem drzew i krzewów."
Droga wolna, można budować. A wniosek? Co łączy sójkę z urzędnikami? Wybieranie się.

Galeria 2017: Z wizytą u sójki