Korespondencja

Korespondencja, czyli podstawowa forma komunikacji spółdzielcy ze Spółdzielnią. Korespondencja zajmowała wyjątkowo dużo czasu, bo w epoce przedelektronicznej - w co dziś trudno uwierzyć - roznosili ją listonosze. Szczyt rozkwitu spółdzielczej korespondencji to lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku, gdy trudności obiektywne i braki na rynku powodowały, że prawie niczego w sposób oficjalny nie można było załatwić. Energia, która w normalnych czasach służyłaby działaniu, wówczas znajdowała ujście w wymianie listów wyjaśniających, dlaczego jakiekolwiek działanie nie może być podjęte. Poniżej przykład korespondencji z SBM Ursynów odnośnie ciemnych uliczek na osiedlu Stokłosy. Niestety, nie zachował się pierwszy list wysłany do Spółdzielni (tu nazywany "L.dz.2076/87") w którym redaktor Mazur (jeszcze wówczas raczej nie redaktor) prosi o oświetlenie drogi do szkoły. Odpowiadając, zarząd zapomina jednak, że koresponduje z dziesięciolatkiem i przechodzi na charakterystyczny dla wytrawnych spółdzielców styl rozmowy w atmosferze wzajemnego zrozumienia. Miłej lektury. Latarni, o które chodzi w pismach, nie włączono nigdy.


Korespondencja ze Spółdzielnią z drugiej połowy 1987 roku.

Etykietowanie: