Komputery

Rewolucja informatyczna nadeszła około roku 1988, choć tę datę należy traktować bardzo umownie. Komputery w klubach osiedlowych (np. „Domu Rodzinnym” przy Końskim Jarze) czy w domach naukowców z dziedzin ścisłych mogły się pojawić nieco wcześniej - zakładamy jednak, że koniec socjalizmu to również początek informatyzacji domowej i inwazji maszyn Atari, Commodore, Spectrum, Timex i Amstrad. Poza tym ostatnim, większość domowych komputerów jako nośniki pamięci wykorzystywała kasety magnetofonowe. Ich powszechna dostępność, brak zabezpieczeń przed kopiowaniem i brak prawa autorskiego dały przyczynek intensywnemu rozwojowi prywatnej inicjatywy pirackiej w postaci wypożyczalni i kopiarni programów komputerowych. Jeden z takich przybytków mieścił się przy ulicy Stokłosy 7 (wejście od podwórka) i dla okolicznej młodzieży był niemal obiektem kultu. Kultu widocznego także na murach, bo czy dziś do pomyślenia jest aby ktoś tworzył nieskomplikowane graffiti z nieudolnie narysowanym logiem firmy produkującej domowe komputery?

Autor: Maciej Mazur, 2007

Etykietowanie:

Klub Maniak - Commodore.

Był jeszcze klub Maniak na Wasilkowskiego 7, pobierałem tam w 1987 pierwsze lekcje Basic-a Commodore 64, które prowadził niezapomniany Klaudiusz Dybowski z Bajtka.

W encyklopedii nie ma nic o składnicy harcerskiej

...mieściła się w budynku na piętrze koło Domu Handlowego "Pszczółka Maja" na przeciwko Megasamu przy Surowieckiego. Trzeba było wejść na górę i poprosić o listę z grami - sam ok roku '90 kupowałem tam kasety na commodore64 - Poza tym był to sklep Harcerski z finkami, mundurami itp - aha oraz z modelami samolotów do sklejania, które też kupowałem :] .

Kultowy punkt

Lokal istnie był kultowy. Doskonale pamiętam go z lat 1990-1994. Kupowało się tam programy na Atari XL/XE, Amigę i Peceta. Zawsze były tam kolejki. Można było pogadać, spotkać się z kolegami, wymienić doświadczenia. W punkcie tym przez krótki czas działała także wypożyczalnia wideo. Właściciel p.Marek zamknął lokal mniej więcej w IV kw 1995 r.
To były wspaniałe lata.
Mieszkałem wtedy na Pięciolinii a do KAMSu chodziło się przez zamkniętą jeszcze aleję KEN - leżały takie wielkie betonowe płyty i służyły za alejkę spacerową.
Oczywiście nie był to jedyna firma komputerowa na Ursynowie.
Z lat 1988-1989 pamiętam studio komputerowe w sklepie przemysłowym (potem meblowym) na Pasażu Imielińskim 11.
Prowadzili punkt dwaj bracia i na pewno sprzedawali kasety na Atari XL/XE.
Pamiętam również, że istniała spory czas firma komputerowa w budynku przemysłowym na ul.Nugat.
Nazywała się Joystick Service i była kontynuatorką legendarnego stoiska komputerowego z IIp. DH SEZAM przy Marszałkowskiej.

Nagrywarnia gier i oprogramowania

Lokal, o którym mowa nazywał się KAMS i można tam było zaopatrzyć się w gry i programy na PC, Amigę, Atari, Spectruma i Commodore. Pamiętam, że trzeba było przyjść z własnymi dyskietkami, bądź kasetami a to co chcieliśmy mieć nagrane wybierało się z katalogu. Na miejscu były tam także dostępne instrukcje i poradniki do niektórych pozycji.
KAMS działał także po tym, jak weszła w życie ustawa o ochronie praw autorskich. Podobno właściciela do zamknięcia nie zmusiły przepisy, a włamanie, które pozbawiło go dużej ilości sprzętu.

Commodore górą :)

mój pierwszy komputer Commodore 64 i gry wgrywane z magnetofonu - na 15 wgrywała mi się 1 :) Ale tutaj widzę pełny wypas :)