Hale

Hale nie są oczywiście na Ursynowie niczym wyjątkowym, większość sklepów samoobsługowych stawianych w latach socjalizmu była po prostu blaszanymi halami. Tu chodzi jednak o hale z założenia chyba sportowe, które przez szereg lat straszyły za dziurawym płotem u zbiegu Ciszewskiego i Cynamonowej. Na łamach lokalnego „Pasma” kilka razy przetaczała się zaangażowana społecznie batalia o wykończenie hal. Problem rozwiązał jednak się sam, gdy realny socjalizm uległ realnemu kapitalizmowi. Hale przejął Leclerc, rozbudował i dziś tylko wytrawne oko w konstrukcji marketu dopatrzy się kształtu dawnych hal.

Etykietowanie: