Foto Metro

Pstryk. Pierwsza klatka filmu to połowa lat osiemdziesiątych. W piwnicy bloku przy Koncertowej 3/5 otwiera się zakład fotograficzny Foto Metro. Choć dookoła mamy gnuśniejącą gospodarkę uspołecznionych niedoborów, właściciel docenia siłę reklamy. Bez niej może być ciężko. Firma ma niezbyt widoczną siedzibę - bo nie dość, że od podwórka, to jeszcze w wykopie. Musi więc jakoś klientów ściągnąć – a potem to już z górki, bo najbliższa konkurencja siedzi w piwnicy bloku przy Puszczyka 18. Tu będzie łatwiej. Obok mamy dwie szkoły, a wiadomo, że legitymacje szkolne wymieniać co jakiś czas trzeba i bez zdjęcia się nie da. Obywatele wracający z wczasów w Bułgarii też pewnie będą chcieli mieć jakąś pamiątkę – najchętniej w postaci slajdów. Ale my tu o Bułgarii, a miało być o reklamie. Już wracamy.
Pstryk. Druga klatka – to klatka. Klatka schodowa dziesięciopiętrowca, a na niej, na oknach pierwszego i drugiego piętra wielkie naklejki Agfa wskazujące drogę w dół, do suteryny. To już widać z Alei KEN, nawet zza wykopu metra. Ale można więcej. Pstryk. Na wysokości pierwszego piętra pojawiają się sygnalizatory uliczne, które odtąd co noc będą migać, przyzywając klientów. Wówczas były to jedyne światła na Ursynowie. Mało tego. Obok nich zawisa podświetlany znak STOP i to według nowego, dopiero wprowadzonego wzoru. Całość uzupełnia lampa świetlówkowa przerobiona na kaseton z logo firmy. I to jeszcze nie wszystko! Pstryk – rzutki właściciel załatwił ekipę budowlaną i kilka płytek styropianu i oto na ślepej ścianie szczytowej wychodzącej na ulicę Bartoka, pojawia się ułożony z nich napis FOTO. Tego już nie sposób przeoczyć. Reklama robi swoje. Do zakładu na Koncertowej przychodzi coraz więcej klientów – niektórzy tylko troszkę może zagubieni, jak pewien pan z synem, który na Ursynów jechał aż ze Śródmieścia i zwabiony nazwą „Foto - Metro” szukał tu wystawy fotograficznej na temat metra. Na przełomie 1986 i 87 roku na osiedlu Stokłosy pojawiają się ekipy ocieplające wielkopłytowe bloki i nadające im nowe, ekscytujące elewacje: białą, pomarańczową lub burą. To dopiero stwarza fantastyczną możliwość rozwinięcia ofensywy marketingowej!
Pstryk – i fotograf już ma pomysł, który zapisze się wielkimi literami w historii Ursynowa. Załatwia zgodę, czarną farbę i oto ekipa malująca właśnie świeżo ocieplony blok na białym tynku tworzy dwa gigantyczne, ciągnące się przez osiem kondygnacji napisy FOTO i METRO. Teraz szyld zakładu widzą nawet kierowcy przejeżdżający Dolinką Służewiecką. To dopiero rozmach! Pstryk, kolejne zdjęcie robimy już w latach dziewięćdziesiątych. W miejscu styropianowego napisu na ślepej ścianie bloku zawisa jeden z pierwszych w dzielnicy billboardów. Pani w ciemnych okularach, przypominająca trochę wokalistkę Maanamu, zaprasza teraz do wywoływania na Koncertowej zdjęć z pierwszych wycieczek do Egiptu, Tunezji lub nawet Zamków nad Loarą. Kapitalizm! Obywatele coraz więcej podróżują, biznes kręci się pięknie. Przetrwa nawet fotograficzną rewolucję cyfrową. Z nastaniem nowego wieku firma zmienia siedzibę – przeprowadza się na drugą stronę ulicy Bartoka do bloku przy Alei KEN 98.
Z Koncertowej znikają światła i znak STOP, znikają naklejki Agfa, ale wielki napis-mural pozostaje. Z biegiem lat wtapia się coraz bardziej w krajobraz. I gdy tak wydaje się, że będzie trwał po wsze czasy, nagle przychodzi jego kres. Uliczkami osiedla Stokłosy znów, jak ćwierć wieku temu, chodzą ekipy budowlane, znów rozpoczyna się wielka operacja ocieplania domów. Na poprzednio położony styropian naklejane są nowe płyty, na elewacje trafiają żywsze kolory. Znika brudna biel, szarość i złuszczona żółć, ale wraz z nimi znika też pamiątka po pierwszym boomie reklamowym. Pstryk. Pamiątkowe zdjęcie, ostatnia klatka. Sierpień 2011.

Autor: Maciej Mazur, 2011

Etykietowanie:

Foto Metro

W tym miejscu byłe ze swoją śp babcią i zrobiłem swoje pierwsze w życiu zdjęcie legitymacyjne do legitymacji szkolnej (1 klasa) 1988 rok.

Foto Metro

Nie wiem czy to właśnie to pamiętam, ale wydaje mi się, że z okna naszego mieszkania na Służewie n/Dolinką widać było ów napis.