Centrum Onkologii

Dwie były wielkie budowy socjalizmu na Ursynowie - na tyle wielkie, że przerosły sam socjalizm. Jedna to metro, a druga - Centrum Onkologii. Dla większości Ursynowian, którzy mieszkali tu w latach osiemdziesiątych, Centrum było zawsze w budowie i trudno było wręcz uwierzyć, że ta budowa kiedyś się skończy. Szpital rósł razem z dzielnicą. Kamień węgielny wmurowano 19 lipca 1977 roku. Wówczas planowano - biorąc poprawkę na nadciągający kryzys gospodarczy - otwarcie całego kompleksu w 1988 roku. Ale kryzys był podstępny niczym kancer. „Raz na wozie - raz pod wozem budowniczowie Centrum Onkologicznego na warszawskim Ursynowie. Kiedy byli ludzie - brakowało materiałów. Są materiały - nie ma ludzi” - zauważa Polska Kronika Filmowa nr 44 z 1983 roku. Jakoś jednak udało się budowę ciągnąć i w 1984 roku oddano do użytku pierwsze pracownie, nadając jednocześnie szpitalowi nazwę „Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie”. Budowa trwała jednak nadal aż do 1995 roku. 18 lat. Wielkie budowy socjalizmu w latach osiemdziesiątych miały bowiem to do siebie, że musiał przyjść im z pomocą kapitalizm. Choć Centrum Onkologii jest młode, wzrastanie w schyłkowym Peerelu nie wyszło mu na dobre. Elewacja się sypie, ozdobne mozaiki odpadają, wystrój przypomina o piętnie Jaruzelskiego. Kotłownia na tyłach kojarzy się z elektrownią w Czarnobylu a latarnie postawione na terenie dawno już przestały świecić. O ile świeciły kiedykolwiek. Na tym tle jaśnieje wchodząca w skład kompleksu siedziba Instytutu Hematologii - wycieczka na miejsce pokaże, że jednak wiek XXI i schyłek XX to dwie różne epoki.

Autor: Maciej Mazur, 2009

Etykietowanie: