Autobusy

„R kreślone.” Brzmi znajomo? Chyba najwyżej dla najstarszych mieszkańców wsi Ursynów. „R kreślone” to pierwsza linia autobusowa, która 1 września 1948 wjechała po błocie i kocich łbach na Ursynów, łącząc SGGW z Dworcem Południowym. Po dwóch miesiącach zmieniono jej oznaczenie na… 104, oczywiście! Przez kolejne 45 lat dzielnie krążyła po różnych błotnych drogach, płytowych duktach i asfaltowych ulicach docierając do pętli Wolica przy Nowoursynowskiej. Aż w końcu w 1993 w akcie niebywałej, furiackiej reorganizacji, odebrano Ursynowowi tę zasłużoną linię i przerzucono na drugi koniec miasta.
Nowa era Ursynowa „osiedlowego” to i nowa era lokalnej komunikacji miejskiej. W grudniu 1976, jeszcze przed wręczeniem pierwszych kluczy do mieszkań, na Surowieckiego zajechało 192 uzupełnione wkrótce przez 192bis. Pierwszą pętlą był plac przed Megasamem. Aż do uruchomienia metra autobusy były podstawowym środkiem transportu dla mieszkańców pasma Ursynów-Natolin. Linie takie, jak 136, 177, 192, 195, 503, 504, 505, 508, A i U do dziś pozostają we wdzięcznej pamięci - a część nawet na dzielnicowych ulicach. Dziś - w epoce metra - aż trudno w to uwierzyć, ale wówczas na podróż do centrum Warszawy trzeba było sobie zarezerwować około 45 minut.No - chyba, że ktoś jeszcze pamięta, jak to 503 ruszało z Ciszewskiego i stawało dopiero przy Dolnej, ekspresowo podwożąc do city. A pewnie już nikt nie pomni, że istniało także takie superekspresowe coś, jak 474, które (1986-91) pędziło z Emilii Plater do Fabryki domów na Wyczółkach zatrzymując się po drodze tylko cztery razy!
Równie ważne jak linie autobusowe były przystanki, które przez całą historię Ursynowa charakteryzowały się zadziwiającą mobilnością, zmieniając swoje miejsce pobytu i goszczące na nich linie. Początkowo większość ograniczała się do czerwonego słupa z literą „A”, śmietnika i najbliższego murku robiącego za ławeczkę. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych przystanki wyposażono w wiaty i pasażerowie przestali moknąć - zaczęli więc suszyć głowę decydentom, że im się układ linii nie podoba. Zwłaszcza po uruchomieniu metra w 1995 roku, co oznaczało wielką rewolucję, która część połączeń pożarła a inne poprzestawiała. I tak do dziś trudno znaleźć osobę w pełni zadowoloną z komunikacji autobusowej. Bo się w głowach poprzewracało!

Autor: Maciej Mazur, 2008
W opracowaniu hasła wykorzystano informacje ze strony TRASBUS.

Etykietowanie:

Pętla na Bartoka

Ja pamiętam jako pierwszą pętlę 192 bis na Bartoka (gdzieś pomiędzy północnymi wejściami do stacji metra Ursynów), ale może i rzeczywiście była też jakaś przy Megasamie.